Czego nauczyły mnie seriale? (Pretty Little Liars)

Czego nauczyły mnie seriale? (Pretty Little Liars)

Artykuł zawiera spoilery.

Kiedy Gossip Girl dobiegła końca, potrzebowałam kolejnego serialu idealnego do prasowania. W tej kategorii interesujące wydały mi się Śliczne Kłamczuszki, czyli Pretty Little Liars (niefortunnie przełożone na nasz ojczysty język jako Słodkie kłamstewka). No i rzeczywiście: wciungło, i to tak, że nieraz płakałam nad żelazkiem. Ze śmiechu. A następnie ze zgrozy nad tym, że ja też kiedyś pewnie byłam taka.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

A co wciąga? Tajemnica, nawet jeśli robi się tak zagmatwana jak kabel od słuchawek i równie niemożliwa do rozwiązania. Młode aktorki są raczej drewniane, ciuchy średnio inspirujące, a świat przedstawiony tylko wygląda podobnie do naszego. Tutaj życie toczy się zupełnie inaczej: ściany mają uszy, ciała nie ulegają rozkładowi, a zagęszczenie psychopatów na metr kwadratowy wydaje się większe niż we wszystkich częściach Piły.

W gruncie rzeczy jednak jest to serial dla młodzieży, którego zasadniczym morałem jest: żyj tak, żeby źli ludzie nie mieli cię czym szantażować. Ja dodatkowo z każdego odcinka i z obserwacji wylaszczonych bohaterek wyciągam choć jedną życiową lekcję, która z pewnością przyda mi się w przyszłości.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Życiowa lekcja nr 1:
podejrzewasz, że ktoś Cię podtruwa

Plan działania: ukryj ważne dla truciciela dokumenty we wnętrzu lalki. Po konfrontacji daj zamknąć się w piwnicy. Zrób wielkie oczy i spytaj głośno: “jak my się stąd wydostaniemy?!”. (Uwaga: działa tylko w filmowych piwnicach, w których nie ma żadnych narzędzi. Nie da się udawać niemocy, stojąc między siekierą a łopatą.)

Życiowa lekcja nr 2:
w Twoim mieście popełniono morderstwo

Plan działania: w tajemnicy przed rodzicami dezaktywuj alarm, żeby wyjść z domu przez okno. Udaj się na imprezę organizowaną w środku lasu, w nieznanym sobie miejscu, po zmroku. W pół drogi zostaw samochód na leśnej drodze i wyjdź z niego, goniąc swoją randkę. Widząc zakapturzoną postać, która przebija Ci opony, leć za nią w las.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Życiowa lekcja nr 3:
codzienna toaleta

Plan działania: jeśli idziesz do szkoły, musisz się wylaszczyć. Złoty żakiet i metalizowane różowe rurki będą idealne, zwłaszcza jeśli twoja matka jest nauczycielką. Włóż obcasy. Nie te, wyższe. A to wszystko jakoś o 5 rano, bo przecież przez godzinę będziesz sobie kręcić włosy na lokówce, żeby mieć fryzurę dokładnie taką jak Twoje przyjaciółki. Oraz wrogowie.

Życiowa lekcja nr 4:
przyjmowanie prezentów

Plan działania: odbierz wieniec pogrzebowy ze swoim imieniem prosto spod swoich drzwi. Połóż go na blacie w kuchni. Nie zapomnij podziękować ofiarodawcy za śliczne kwiaty. Powyższy plan sprawdza się również, kiedy dostajesz w prezencie przedmioty z trumny Twojej przyjaciółki lub paczkę od rodziców Twojego niedoszłego mordercy, lub narządy wewnętrzne jakiegoś zwierzęcia przybite nożem do Twojej szkolnej szafki.

Życiowa lekcja nr 5:
zabijanie czasu w szpitalu psychiatrycznym

Plan działania: jeśli bardzo się nudzisz, wyjdź ze swojej izolatki i znajdź dawny oddział dziecięcy. Drzwi na pewno będą otwarte. Będzie tam mnóstwo zdewastowanych lalek, które możesz czesać całymi nocami. Tak zabija się czas. W ten sposób będzie Ci też łatwiej przekonać psychiatrę, że jesteś już zdrowa.

Życiowa lekcja nr 6:
postępowanie z szantażystą

Plan działania: kiedy dostajesz SMS-y z pogróżkami, powiedz przyjaciółkom. Razem ustalcie, że nie ma sensu iść do rodziców (i tak nie zrozumieją) ani na policję (jak wyżej, poza tym jeden z policjantów miał romans z matką Twojej przyjaciółki, no heloł, sczaj bazę). Udawaj, że nigdy nie widziałaś serialu, w którym ktoś mówił, że z terrorystami się nie negocjuje. Wykonuj nawet najbardziej absurdalne polecenia anonimowego szantażysty z obawy przed ujawnieniem swoich sekretów. W razie problemów przejdź do punktu 3. Jeśli już być aresztowaną, to chociaż w ładnym stroju.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Pretty Little Liars
teen drama, mystery, thriller
ABC Family, USA, 2010–

Olga Cecylia
Homo scribens. Regularnie dokarmia swojego wewnętrznego pulpozaura – najczęściej przy sprzątaniu i prasowaniu. Jednak wyłuskawszy perełkę, rzuca wszystko i przysysa się do ekranu. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej ósmy rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.

Olga Cecylia

Homo scribens. Pisze szybko, myśli wolno. Uwielbia musicale, ładne kiecki i klasyczne baśnie. Korzystając z podzielnej uwagi, przy dokarmianiu wewnętrznego pulpozaura gotuje, sprząta, maluje paznokcie albo robi na drutach. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej dziewiąty rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.