Fot. via erthstationone.tumblr.com

Who is Who? – czyli Doktor dla początkujących (część II)

Artykuł nie zawiera spoilerów.

W pierwszej części opisałam dla Was postać Doktora i, mam nadzieję, wyjaśniłam, dlaczego ten serial wcale nie jest głupi, a wręcz przeciwnie – głęboki, klasyczny i bogaty w znaczenia. Nie można się jednak oszukiwać, „pozłotka” istnieje i ma sporo uroku. Błyszczy, mami, straszy i rozbawia. Czas zatem wynurzyć się z głębi analiz na kolorową powierzchnię, albowiem są rzeczy, które warto wiedzieć o Doktorze Who, a których znajomość pozwoli mniej więcej zorientować się w jego uniwersum. W poniższym elementarzu wymieniam kilka kontekstów stanowiących niezbywalną część doktorowej mitologii.

AAmy Pond. Spotkała Doktora, gdy była małą dziewczynką, potem utraciła go, a w chwili gdy już prawie przestała czekać – on powrócił. Wędrowali sobie razem, było w tym wszystkim mnóstwo emocji, ale skończyło się jak zwykle – rozstaniem. Piszę o Amy, bo wspomnienie jest najświeższe, lecz mam na myśli także inne dziewczyny i paru chłopaków. Towarzysze są linkiem łączącym kosmitę z ludzkością.

Fot. BBC

Fot. BBC

B – jak bieganie. Ulubiony sposób przemieszczania się Doktora. Ten pan nie potrafi spokojnie usiedzieć w miejscu. Nabuzowany energią, rozedrgany, przynajmniej w chwilach, gdy dzieje się Przygoda.

C Cybermeni – wyglądają jak przerośnięte zabawkowe roboty, ale są jednymi z najstarszych wrogów Doktora. Rażą prądem i kradną emocje.

Fot. BBC

Fot. BBC

DDalekowie – pierwsi twórcy serialu mieli bardzo ograniczony budżet, dlatego niejaki Raymond Cusick wziął kilka sprzętów z działu AGD i połączył je w całość. Tak powstała rasa Daleków, przerażających eksterminatorów będących najstarszym przeciwnikiem Doktora. W opozycji do tytułowego bohatera są całkowicie pozbawieni uczuć, a ich główną, śmiercionośną bronią od początku serialu pozostają… gumowe przetykacze do toalet.

Fot. BBC

Fot. BBC

EEtapy. Serial pojawił się w 1963 roku i trwał do roku 1989, kiedy to poszedł spać na długich 16 lat. Obudził się w roku 2005 i odtąd ma się całkiem dobrze. W międzyczasie śniły mu się różne rzeczy, na przykład film kinowy o Doktorze. Na szczęście nie trzeba oglądać od samego początku, żeby się połapać, o co chodzi!

FFish Fingers and Custard. Jeden z przysmaków Doktora. Bo wiecie, Doktor jest sybarytą, wybrednym smakoszem potraw niszowych. Niewiele może go zadowolić, a o tym, czy coś mu smakuje, czy też nie, decyduje wyłącznie nastrój. Czasami na przykład wybiera paluszki rybne w polewie budyniowej. Yummy!

GGallifrey – rodzinna planeta Doktora. Niestety, uległa ona zniszczeniu, a (prawie) wszyscy jej mieszkańcy zginęli, pozostawiając Doktora bezdomnym i osamotnionym na wieki.

H – jak historia. Doktor podróżuje w czasie i spotyka na swojej drodze wielu sławnych ludzi. Poznaje Van Gogha, Szekspira, Dickensa, Agathę Christie, Churchilla, Królową Elżbietę i Królową Wiktorię oraz inne ciekawe postacie, o których można się wiele dowiedzieć. Wiktoriańska Anglia należy zresztą do jego ulubionych miejsc.

Fot. BBC

Fot. BBC

I – jak inkarnacja. Czasami Doktor zmienia wygląd i dlatego grało go już jedenastu aktorów. Każdy z nich jest trochę inny, dziwny na swój własny sposób. Niestety, kolejne zmiany fizycznej formy przybliżają tę postać do śmierci…

J Jack. Kapitan Jack. Kapitan Jack Harkness. Jedyna męska postać, która może się równać z Doktorem jeśli chodzi o charyzmę i styl. Niestety, drugoplanowa. Mówiąc w skrócie, Jack to omniseksualny kosmiczny podrywacz.

Fot. BBC

Fot. BBC

KKoniec Świata. Zawsze jest jakiś koniec świata. W niemal każdym odcinku co najmniej Anglii albo jakiejś rzeczywistości, galaktyce, planecie, a najczęściej Ziemi – grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

LLondyn. Kwintesencja angielskości, stolica mody, może dlatego Doktor tak często tu bywa? Strach liczyć, ile razy kosmici zniszczyli już Big Bena. I jak dobrze, że (niemal) wszystko można naprawić, gdy jest się Władcą Czasu!

M – jak muszka i jak moda. Bo wiedzieć trzeba, że strój Doktora to jego mundurek i poszczególnych Doktorów można rozpoznawać po ubiorze, a także po akcesoriach. Jest w tym coś z kolekcjonerstwa. Prawdziwi fani umieliby z głowy narysować wdzianko przypisane każdemu z nich, a najpewniej sami ubierają się podobnie. Cóż, Doktor to trendsetter, gadżeciaż, esteta i jak już ustaliliśmy – dandys. Wzór do naśladowania. Co jest cool? Muszki są cool. Fezy są cool. I kapelusze typu stetson. A także długie, snujące się wężowo szaliki w kolorowe pasy i prążkowane garnitury. Tweed jest bardzo na czasie.

Fot. via wildedesigns.tumblr.com

Fot. via wildedesigns.tumblr.com

NNiezidentyfikowane Obiekty Latające. Statki kosmiczne, rakiety, lasery, dziwne mechanizmy i konstrukcje, szalone maszyny oraz niezwykłe światła na niebie – tego wszystkiego w Doktorze mamy pod dostatkiem. Czyli nadal gadżety, tylko większe. Ale czy można to nazwać „science fiction”, nie byłabym całkiem przekonana.

O Ood. Jedna z dziwniejszych ras i wymieniam ją dlatego, że bardzo lubię Oodów, a nie dlatego, że są niezbędni w tym zestawieniu. Mają w sobie coś ezoterycznego, okultystycznego, może nawet sekciarskiego. Coś naraz obcego i znajomego, ponieważ z twarzy przypominają Cthulhu :)

Fot. BBC

Fot. BBC

PPłaczące Anioły. Tajemnicza i przerażająca rasa oponentów stających co i rusz na drodze Doktora. Anioły mają formę kamiennych posągów, są raczej małomówne i posiadają złowrogą moc „znikania” ludzi. Znikania ich na zawsze…

Fot. BBC

Fot. BBC

RRiver Song. Silna kobieca postać przewijająca się na drugim planie doktorowych przygód. Indiana Jones w spódnicy. Tę parę łączy wspólna przeszłość i przyszłość.

S – jak serce. Ponieważ Doktor ma dwa serca. I oczywiście istnieje tuzin teorii z tym związanych, ale poprzestańmy na stwierdzeniu, że fenomen wynika z faktu, iż Doktor jest kosmitą.

Śśrubokręt, czyli sonic screwdriver to gadżet numer jeden. Bez niego jak bez ręki. A z nim jak ze złotą rączką. Podstawowe akcesorium Doktora, jego magiczna różdżka.

T TARDIS. Jedni powiedzą, że to żona Doktora, inni, że istota zniewolona, ale na początek musicie tylko wiedzieć, że to pojazd, którym Doktor przemieszcza się w czasie i przestrzeni, i który stanowi także jego domek. TARDIS z zewnątrz wygląda jak niebieska, angielska budka policyjna, a w środku jest znacznie większy niż się może wydawać. Pokoje, korytarze, a nawet biblioteka i basen. Coś jak torebka Hermiony, tylko bardziej!

Fot. BBC

Fot. BBC

Uulubione powiedzonka. Jest ich wiele, a każdy Doktor ma swoje. Gdy znienacka usłyszycie „Geronimo!”, „Allons-y!” , „Fantastic!” – wiedzcie, że coś jest na rzeczy. A gdy usłyszycie „…basically – run!”, nie zastanawiajcie się długo, tylko w nogi. Obcowanie z Doktorem oznacza całodobowe narażenie na niebezpieczeństwa, o jakich nawet nie śniliście.

Wwizytówka parapsychiczna, kolejny z niezastąpionych gadżetów. Wygląda jak paszport, a w zależności od oczekiwań może być dowolnym dokumentem i udowadniać wybraną tożsamość. Wrogowie zawsze dają się nabrać.

YYyyyy…. czyli najczęstsza reakcja nowego widza na kontakt z Doktorem. Wszystko dlatego, że serial miesza ze sobą przeróżne konwencje i style. Problem z kategoryzacją sprawia, że odbiorca siedzi oniemiały i nie wie, co powiedzieć.

Z – jak zabawa, bo Doktor to przede wszystkim rozrywka. Fantastyczne przygody, silne emocje i śmiech do rozpuku. I jak zakończenie. Oby nigdy nie nastąpiło!

Doctor Who
Science fiction, mystery
(1963–1989, 1996, 2005–), BBC, UK

Pirjo Lehtinen: człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na na Krypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.

Pirjo Lehtinen

Człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach, lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na na Krypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.