Fot. AMC Studios

Czego nauczyły mnie seriale? (The Walking Dead)

Artykuł nie zawiera spoilerów.

To, że najbardziej lubię seriale obyczajowe, najlepiej z fajnymi ciuchami, nie jest dla nikogo tajemnicą. Tak jak moja niechęć do nadmiernie krwawych treści. Trudno się więc dziwić, że kiedy znajomi słyszą z moich ust coś o “The Walking Dead”, w pierwszej chwili robią krótkie “glup” i wyrażają zdziwienie moimi rozbieżnymi gustami.

[The Walking Dead]

Fot. AMC Studios

Ten serial to jednak lekcja życia. Obserwujemy, jak zwyczajni ludzie – sekretarki, gospodynie domowe, sprzedawcy samochodów, farmerzy, roznosiciele pizzy – zachowują się w sytuacji tak ekstremalnej jak apokalipsa zombie. Siłą rzeczy ich działania zmuszają nas (widzów) do zastanowienia się, jak my byśmy postąpili na ich miejscu. Dodatkowo zmuszają też do refleksji nad tym, czy normy etyczne są w nas, czy też wymuszają je okoliczności, naciski społeczne i miejscowe prawo.

Główną jednak nauką, jaką wyniosłam z – miejscami nieznośnie monotonnego – serialu o kochanych zombiaczkach, jest to, jak zachowywać się w lesie.

1. Las to miejsce schadzek

Kiedy myślisz, że twój mąż nie żyje, zacznij sypiać z jego najlepszym przyjacielem. Wybierzcie miejsce z dala od mrówek i gzijcie się jak króliki. Nie zawracaj sobie głowy zabezpieczeniem. Las w razie czego będzie świetną salą porodową.

2. Las to miejsce socjalizacji

Kiedy czujesz się samotny, idź do lasu. Natrafiwszy na zombiaczka, który utknął w bagnie, rzucaj w niego kamieniami. Następnie uciekaj w wielkiej trwodze (przez las), sprowadzając rzeczonego na wszystkich swoich towarzyszy.

[The Walking Dead]

Fot. AMC Studios

3. Las to miejsce treningów

Uświadomiwszy sobie, że zombiaczki na odgłos strzału lecą jak muchy do miodu, idź do lasu i zacznij strzelać dla zabawy. A następnie dla treningu. A następnie w powietrze, ostrzegawczo. Pamiętaj, że amunicja raz jest, raz jej nie ma. Przecież musisz się nią przejmować tylko w niektórych odcinkach.

4. Las to pudełko czekoladek

Nigdy nie wiesz, co się trafi. Podczas apokalipsy zombie lasy należy eksplorować bardzo dokładnie. Omijaj jelenie (możesz skończyć z kulą w brzuchu) oraz opuszczone domy (możesz skończyć z zombiaczkiem w ramieniu), oraz obce baby z katanami (nie muszę chyba wyjaśniać zagrożenia). Zrywaj kwiaty i zachowuj się jak Królewna Śnieżka. Może to właśnie dziś jest ten odcinek, w którym Twoja postać ma nieograniczoną ilość amunicji?

5. Las to sala porodowa

No dobrze, nawet najdurniejsza matka nie wybrałaby lasu na salę porodową. Najdurniejsza matka postanawia, że musi wydać dziecko na świat w więzieniu. Kosztem własnego życia. Co samo w sobie nie jest złym pomysłem, bo zachowawszy niemowlę oraz łożysko można użyć ich jako przynęty odwracającej uwagę hordy zombiaczków. Porównaj: “zombie, aport!”. Problem zaczyna się, kiedy redneck staje się w 10 minut lepszym ojcem niż rzeczona matka przez całe dwie serie…

[The Walking Dead]

The Walking Dead
drama, horror
AMC Studios, USA, 2010–

Olga Cecylia
Homo scribens. Regularnie dokarmia swojego wewnętrznego pulpozaura – najczęściej przy sprzątaniu i prasowaniu. Jednak wyłuskawszy perełkę, rzuca wszystko i przysysa się do ekranu. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej ósmy rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.

Olga Cecylia

Homo scribens. Pisze szybko, myśli wolno. Uwielbia musicale, ładne kiecki i klasyczne baśnie. Korzystając z podzielnej uwagi, przy dokarmianiu wewnętrznego pulpozaura gotuje, sprząta, maluje paznokcie albo robi na drutach. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej dziewiąty rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.