Czy istnieje życie poza sklepem? (Clerks: The Animated Series)

Czy istnieje życie poza sklepem? (Clerks: The Animated Series)

Artykuł zawiera niewielkie spoilery.

W 1994 roku Kevin Smith nakręcił Sprzedawców – komedię obyczajową o dwóch nieudacznikach, Dantem Hicksie (Brian O’Halloran) i Randalu Gravesie (Jeff Anderson), pracujących w sklepie spożywczym i umieszczonej w tym samym budynku wypożyczalni kaset video. Film przedstawiał dzień z ich niezbyt fascynującego życia – młodzieńcy siedzieli za ladą, prowadzili niekończące się konwersacje o życiu, kobietach, seksie i popkulturze. W tym obrazie zadebiutowali też najpopularniejsi bohaterowie Smitha, para pokręconych handlarzy zielonego, palonego szczęścia – Jay (Jason Mewes) i Cichy Bob (reżyser we własnej osobie). Niskobudżetowy film, sfinansowany częściowo z funduszy uzyskanych ze sprzedaży kolekcji komiksów reżysera, osiągnął spory sukces, co pozwoliło twórcy odzyskać komiksy, a także zmotywowało go do popełnienia kolejnych produkcji dziejących się w tym samym „uniwersum”: rok później powstały Szczury z supermarketu, w 1997 W pogoni za Amy, w 1999 Dogma, w 2001 Jay i Cichy Bob kontratakują, a w 2006 sequel Sprzedawców. Do tego było parę krótkometrażówek, a bohaterowie pojawili się też w innych filmach, serialach i komiksach.

bscap0000clerks103at8

 

A rok 2000 przyniósł światu jeden sezon serialu animowanego, zatytułowanego po prostu Sprzedawcy: serial animowany (ang. Clerks: The Animated Series), w którym pod wszystkich głównych bohaterów głosy podkładają aktorzy z filmowego pierwowzoru. Sezon składał się z sześciu odcinków, ale Stacja ABC wyemitowała tylko dwa, w dodatku w dość dziwnej kolejności – najpierw puszczono epizod czwarty, a po nim drugi. I tyle. Serial ze względu na niskie zainteresowanie widzów został zdjęty, a jako całość wydano go na DVD i VHS. Gdzie, warto zaznaczyć, spotkał się z cieplejszym przyjęciem.

W ciągu tych sześciu odcinków bohaterowie przeżywają najdziwniejsze przygody – mierzą się z epidemią nieznanej choroby, ratują uwięzionych w kopalni graczy z konkurencyjnej drużyny softballowej i starają się powstrzymać złowieszcze plany podstępnego, wzorowanego na Alanie Rickmanie (a zwłaszcza jego roli ze Szklanej pułapki) Leonardo Leonardo, lokalnego milionera – właściciela nowoczesnego centrum handlowego. To już nie te czasy, gdy największym problemem jest marudny klient czy była dziewczyna.

 

clerks_still

Kevin Smith to facet, który na popkulturze zjadł zęby. Jego twórczość najeżona jest kliszami i schematami znanymi z innych utworów. Podobnie funkcjonuje to w tej serii – a nawet bardziej – to już nie są rozmowy o filmach czy komiksach, ani nawiązania do pewnych dzieł. Tutaj twórca poszedł na całość i kazał swoim bohaterom przeżywać motywy znane z amerykańskich filmów i telewizji. A jest ich sporo. Można wręcz powiedzieć, że historia jest nimi nasycona, a w niektórych momentach przesycona. Sprzedawcy odtwarzają popularne gatunki: dramat sądowy, film katastroficzny, sportowy czy nawet programy edukacyjne dla dzieci. W serialu występuje sporo odgrywających samych siebie celebrytów np.: Charles Barkley (regularnie wyszydzany przez Jaya i Cichego Boba), Gwyneth Paltrow czy Judge Reinhold (pełniący funkcję sędziego). Sporo żartów odnosi się do schematów często pojawiających się w produkcjach telewizyjnych. Przykładowo: drugi odcinek opiera się na retrospekcjach, zaczerpniętych siłą rzeczy tylko z tego i jedynego wcześniejszego epizodu. Nie mogło też zabraknąć słynnego skoku przez rekina.

clerks0504

 

Dużym atutem jest warstwa wizualna. Uproszczona, lekko karykaturalna kreska idealnie oddaje klimat wizji Smitha. Postacie są zaprojektowane naprawdę udanie i bez trudu można rozpoznać w nich ludzkie pierwowzory.

Animowani Sprzedawcy są śmieszni, miewają momenty bardzo śmieszne, a nawet przekomiczne, jednak jako całość nie wypadają tak dobrze, jak by mogli. Serial padł ofiarą formy – animacja dała twórcom nieograniczone możliwości w kwestii tego, co będzie pokazane na ekranie, a oni najwyraźniej zachłysnęli się tym i przeszarżowali. Odeszli od kameralnej formuły filmu, wprowadzają dużo więcej scen, które nijak nie pasowały do tego, do czego przyzwyczaił widzów Smith. Można by powiedzieć – „Fajnie, że gość nie zamyka się w jednej szufladce” – jednak rezygnując ze swojego stylu, wszedł na szlak dawno temu wytyczony przez takie produkcje jak Simpsonowie i South Park. W filmach Smitha też wprawdzie zdarzały się różne absurdalne sytuacje, jednak były one tłem, a nie esencją opowiadanej historii. W serialu niestety odwrócono te relacje. Podobnie jest z rodzajem humoru prezentowanym przez serial. Pełnometrażowe dzieła Smitha bawiły głównie dialogami – czasami błyskotliwymi, często wulgarnymi i obrzydliwymi, ale w większości przypadków rozbrajająco zabawnymi. Tutaj dominują żarty sytuacyjne i oparte na absurdzie przedstawionego świata. To akurat nie zarzut – większość z nich jest bardzo zabawna.

clerksamok

 

Animowana wersja Sprzedawców ma swoje wady, jednak mimo wszystko to udane dzieło. Oglądanie perypetii chłopaków daje sporo czystej, bezpretensjonalnej radości.  Oczywiście jeśli ktoś gustuje w tego typu rozrywce.

Clerks: The Animated Series
komedia, animacja
ABC, USA, 2000

Jerzy Łanuszewski
Ponownie student. Mimo ukończenia prestiżowego liceum z tradycjami, nie osiągnął sukcesu w życiu. Jeszcze. Może kiedyś mu się uda. Dąży do wielkości absorbując książki, komiksy i ruchome obrazki. A czasami (bardzo czasami) prowadzi bloga: dziwne-eony.blogspot.com.

Jerzy Łanuszewski

Ponownie student. Mimo ukończenia prestiżowego liceum z tradycjami, nie osiągnął sukcesu w życiu. Jeszcze. Może kiedyś mu się uda. Dąży do wielkości absorbując książki, komiksy i ruchome obrazki. A czasami (bardzo czasami) prowadzi bloga: dziwne-eony.blogspot.com.

Latest posts by Jerzy Łanuszewski (see all)