Fot. Ubisoft/Q Entertainment

Zderzenia czołowe, czyli top 10 przykładów na fandom collision

Artykuł zawiera spoilery.

Trudna to rzecz, skłonić widza, by zatracił się w serialu. Biedni twórcy stają na głowie, wydają fortunę na dekoracje, konstrukcję postaci konsultują z psychologami, a i tak wystarczy czasem drobiazg, jeden niepasujący detal – i magia pryska. A to dialog wybrzmi nazbyt sztucznie, a to komputerowy potwór zamiast lęku wzbudzi śmiech, a to znów uważny odbiorca wyłapie fabularną dziurę… A jakby tego było mało, od czasu do czasu, całkiem niezamierzenie, zdarza się coś, co zawieszenie niewiary rozbija w pył i nic na to poradzić nie można. Fandom collision.

O co chodzi? O tę dziwną sytuację, gdy w serialu, który śledzisz, zjawia się nagle znany ci z innej roli aktor – i za żadne skarby świata nie jesteś w stanie otrząsnąć się z tego skojarzenia. Pewne twarze zrastają się z pewnymi rolami w jedną całość i niemal nie sposób ich w głowie rozdzielić.

Fot. NBC via sportfinger.blogspot.com

Fot. NBC via sportfinger.blogspot.com

Nieprzypadkowo w nazwie zjawiska umieszczono fandom: im głębiej bowiem w czymś tkwimy, im silniej się zżywamy z postacią, tym trudniej nam zaakceptować, że te rysy, to ciało, mogą należeć do kogoś całkiem innego, a już gdy idzie o role ikoniczne, fandom collision jest niemal pewne. No bo jak to: Dziesiąty Doktor to Barty Crouch Junior w Harrym Potterze? Rozum rozumie, ale serce wie swoje. Doctor, what are you doing? Doctor, STAHP!

Rzecz to, oczywiście, wielce subiektywna – i takie też jest poniższe zestawienie. Zapraszam na krótki przegląd dziesięciu momentów, które sprawiły, że na kanapie przed telewizorem obśmiałem się jak norka. Znacie takie, przy których obśmiałbym się bardziej? Polecajcie w komentarzach!

Miejsce 10: Barney Stinson w liceum

Fot. Fox

Fot. Fox

Neil Patrick Harris to nie tylko świetny aktor, ale także showman pierwszej wody – nic więc dziwnego, że do wielu seriali zawędrował. Lecz o ile już przełknięcie uroczego Doktora Horrible w roli niepoprawnego kobieciarza z How I Met Your Mother było trudne, o tyle Barney Stinson pojedynkujący się z opiekunem Glee Clubu na piosenki okazał się ponad moje siły. Ciekawe, co rodzice licealistów na to, że piosenką Dream On zachęca ich dzieciaki do spełniania marzeń TAKI autorytet?

Miejsce 9: Xena, wojownicza Rzymianka

Fot. STARZ

Fot. STARZ

Spartacus spełnił odwieczne marzenie nastoletniego Przemka: zobaczyć wojowniczą księżniczkę Xenę bez ubrania. Cóż, życie dopada nas wszystkich, a gdy na człowieka przyjdzie czwarty krzyżyk, coraz trudniej powalać niemilców na glebę pejczem i czakramem. Nic więc dziwnego, że Xena, zakręciwszy się sprytnie, została żoną rzymskiego właściciela szkoły gladiatorów, gdzie i służby w bród, i willa piękna, i nagich męskich torsów pod dostatkiem. Szkoda tylko, że dzielna wojowniczka skończyła później tak marnie…

Miejsce 8: Michael Scofield u doktora House’a

Fot. Fox

Fot. Fox

Czekam wciąż na wyjaśnienie, w jaki sposób wylegiwanie się w szpitalnym łóżku pomogło Michaelowi Scofieldowi nawiać z więzienia. Nakradł strzykawek? Zwinął jakieś leki? Przekopał tunel pod oddziałem zakaźnym? No cóż, nie mnie rozgryzać myśli geniusza. Ale choć kuracja naszego wytatuowanego uciekiniera kończy się sukcesem, nieprzeciętny umysł doktora House’a musiał się chyba zdrzemnąć, skoro pod koniec Skazanego na śmierć Michael dowiaduje się, że ma tętniaka mózgu. Ale może to również była część planu?

Miejsce 7: Mycroft Holmes to potwór!

Fot. BBC

Fot. BBC

Tym razem coś z naszej strony Atlantyku. Cienka jest granica między geniuszem a szaleństwem – i choć elegancki brat Sherlocka Holmesa wciąż się jakoś trzyma, Doctor Who postanowił odsłonić nam jego przyszłość. Niestety, lęk przed śmiercią ze starości popycha go do niebezpiecznych eksperymentów, wskutek czego Mycroft pod przybranym nazwiskiem Lazarus przemienia się w ohydną, gigantyczną bestię i poczyna ganiać za spódniczkami w celach bynajmniej nie matrymonialnych. To zresztą chyba rodzinne, bo ledwie kilka lat później Sherlock został smokiem…

Miejsce 6: Master Tyler

Fot. BBC via rapunzelsdiary.tumblr.com

Fot. BBC via rapunzelsdiary.tumblr.com

Kto by pomyślał, że kilka przygód w latach 70. zmieni sympatycznego Sama Tylera w obłąkanego Time Lorda? A może było na odwrót – może to Master, uciekając przed Wojną Czasu, ukrył się na Ziemi jako policjant? Wibbly wobbly, timey wimey, jak mawiał Doktor, niczego nie można być pewnym. Nawet tego, gdzie w tej poplątanej linii dziejów mieszczą się Mad Dogs.

Miejsce 5: Opiekun Kate z Lost okazuje się demonem

Fot. The CW

Fot. The CW

Kto śledził Zagubionych, ten pamięta poruszającą scenę z pierwszego sezonu, gdy na zranionym śmiertelnie oficerze, eskortującym więźniarkę do Los Angeles, rozbitkowie dokonują eutanazji. Cóż, okazało się, że rację miał Kościół, nazywając taki czyn grzechem, bo dusza biednego agenta FBI nie zaznała wcale ukojenia, tylko powróciła jako żółtooki demon, by nękać braci Winchesterów. Czy magiczne moce Wyspy nie mogły go ocalić przed tak strasznym losem? A może nie chciały, skoro czuwający nad Wyspą Jacob i szatan z Supernatural to ta sama osoba?

Miejsce 4: Dexter Fisher

Fot. Showtime

Fot. Showtime

Biedny David! Ciągłe obcowanie ze śmiercią każdego może skaleczyć, co tu się więc dziwić, że zawsze cichy, zawsze grzeczny, zawsze posłuszny współwłaściciel domu pogrzebowego w końcu pękł i zaczął zabijać? W końcu i dla psychiki to zdrowe, i klienteli przybywa… To główny powód, dla którego przerwałem oglądanie Dextera po kilku odcinkach: fandom collision tego kalibru skutecznie uniemożliwiło mi zawieszenie niewiary.

Miejsce 3: Sami swoi w The Lost Room

Fot. Sci Fi Channel

Fot. Sci Fi Channel

Ha, pierwsza trójka. Tu rzecz jest o tyle dziwna, że doznałem zderzenia fandomów na odwrót. Oglądając Zagubiony pokój po raz pierwszy, nie znałem żadnego z aktorów, wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy, już zaznajomiony z tym i owym, do serialu powróciłem – i nagle się okazało, że po ekranie biega Nate z Six Feet Under, jego kolegą jest doktor Taub z House’a, a gdzieś w tle pałęta się Bea Klugh z Zagubionych… To już nie kolizja, to istny karambol!

Miejsce 2: L-lordzie G-grantham, co też lord?!

Fot. STARZ

Fot. STARZ

Da Vinci’s Demons. Renesansowa Italia, piękne stroje, kolejny serial o geniuszu – czemu nie? Zasiadam przed telewizorem z herbatką… i opluwam ekran, bo w pierwszej scenie nagi lord Grantham z Downton Abbey zwleka się z wyra, wykopuje z niego równie nagiego młodzieńca, trzęsąc brzuszyskiem pociąga z kufla, klnie jak szewc i pędzi poprowadzić mszę. Wow, arystokracja faktycznie upada. Bogu dzięki, że w tej samej scenie lord ginie…

Miejsce 1: Wikingowie na terapii

Fot. History Channel

Fot. History Channel

Próbowałem być dzielny. Próbowałem w jarlu rogatych wojów nie widzieć terapeuty z In Treatment. Naprawdę bardzo się starałem, choć wcale nie pomagał fakt, że jego żoną była znerwicowana żona Willa Shuestera z Glee, która uczyła też w liceum w Boston Public. Ale gdy szacowny jarl zaprosił na rozmowę Rollo Lodbroka i spytał go, czy nie czuje aby, że zawsze żył w cieniu brata…

Go home, Paul Weston, you’re drunk.

Fot. NBC

Fot. NBC

Przemek Zańko: czło­wiek! Ży­je w wie­lu miej­scach, z cze­go Tu i Te­raz sto­sun­ko­wo naj­rza­dziej. Pi­sze, że­by mu gło­wa nie pęk­ła, co przy jej o­bec­nych roz­mia­rach wy­da­je się cał­kiem moż­li­we. We wszy­stkich świa­tach rów­no­leg­łych jest fi­zy­kiem, w tym – nie wie­dzieć cze­mu – po­lo­ni­stą. Je­go hob­by to pi­sa­nie wstę­pów do BN-ek do włas­nych, jesz­cze nie­na­pi­sa­nych po­wieś­ci, a cza­sem, od nie­chce­nia, pu­bli­ko­wa­nie o­po­wia­dań. Fan GTA i Su­per­ma­na. Król hip­ster­ów. Fu­tu­ro­nau­ta.

Przemek Zańko

Czło­wiek! Ży­je w wie­lu miej­scach, z cze­go Tu i Te­raz sto­sun­ko­wo naj­rza­dziej. Pi­sze, że­by mu gło­wa nie pęk­ła, co przy jej o­bec­nych roz­mia­rach wy­da­je się cał­kiem moż­li­we. We wszy­stkich świa­tach rów­no­leg­łych jest fi­zy­kiem, w tym – nie wie­dzieć cze­mu – po­lo­ni­stą. Je­go hob­by to pi­sa­nie wstę­pów do BN-ek do włas­nych, jesz­cze nie­na­pi­sa­nych po­wieś­ci, a cza­sem, od nie­chce­nia, pu­bli­ko­wa­nie o­po­wia­dań. Fan GTA i Su­per­ma­na. Król hip­ster­ów. Fu­tu­ro­nau­ta.