Tin-Wolf-Man (Teen Wolf, S03E03–05)

Tin-Wolf-Man (Teen Wolf, S03E03–05)

Artykuł zawiera spoilery.

Niebezpiecznie jest być dziewicą w Beacon Hills. Albo prawiczkiem. Ponieważ można zginąć, a trup ściele się gęsto i mamy już trzy takie ofiary. Dodatkowo nasz ulubieniec, Stiles, no cóż, jego znajomości z dziewczętami nie doszły dotąd do owego konkretnego i znaczącego etapu, dlatego także on znajduje się w niebezpieczeństwie. Sprawę przejmuje FBI, bo wydaje się, że na wolności jest seryjny morderca składający ludzi w ofierze. Zresztą nie tylko dziewice, kolejni są żołnierze, wszystko w systemie trójkowym, z subtelnymi nawiązaniami do tematu druidów. Skąd druidzi w małym amerykańskim miasteczku? Czy to ktoś nowy, czy możne – let’s twist again – dobry znajomy z dotychczasowej obsady? I czy krwawe ofiary oznaczają przygotowanie do tradycyjnej Wielkiej Bitwy?

Fot. MTV

Fot. MTV

Doceniam próbę pokazania, jak wiele spraw zostało po staremu. Scott pracuje u weterynarza, pomagając chorym zwierzakom, a w wolnych chwilach nadal ostro zakuwa szkolne przedmioty. Chłopcy trenują lacrosse, przekomarzają się w szatni, odwiedzamy kilka lekcji, pojawiają się dobrze znani nauczyciele, życie toczy się dalej. U panny Blake czytamy tym razem Wielkie nadzieje Dickensa, a na francuskim odkrywamy znaczenie słowa impas. Wraz z trenerem jedziemy na wycieczkę autokarem, żeby wziąć udział w kolejnych rozgrywkach. Choroba lokomocyjna, nuda, postoje na stacjach benzynowych. Doceniam to, bo wiele seriali z gatunku „supernatural teen drama”w jakimś momencie zupełnie traci kontakt z rzeczywistością. Teen Wolf trzyma się blisko ziemi, równocześnie umiejętnie podkręcając tempo akcji.

Fot. MTV

Fot. MTV

Wspaniałe w wilkołakach jest to, że nie muszą się, jak wampiry, tłuc w środku nocy ani dokonywać swych bohaterskich czynów w jakichś zapyziałych, bocznych uliczkach. Nie przeszkadza im światło dnia. Nie potrzebują skórzanych płaszczy ani skóry bledszej niż marmur. Z ubrań najczęściej wystarczą dżinsy lub dres. Dostajemy więc całą serię potyczek, będących w zasadzie próbą sił. Wzajemnym testowaniem możliwości. Starcie z bliźniakami odbywa się w pełnym słońcu, w otaczającym szkołę parku. Niestety, bijatykę przerywa czyjś krzyk – znaleziona zostaje następna śmiertelna ofiara nieznanego jeszcze sprawcy, młody chłopak, którego wcześniej poznał Scott.

Kolejna konfrontacja, także w świetle dnia, spotyka Dereka i jego siostrę, gdy niespodziewani goście odwiedzają ich przytulny loft. Tym razem w akcji podziwiamy Mięśniaka i Pannę Stópkę, czyli Ennisa i Kali. Brr… nie chcę już nigdy więcej oglądać jej pazurków!

Fot. MTV

Fot. MTV

A Deucalion, niewidomy lider Watahy Alf przedstawia pomiędzy pojedynkami dziwaczną, szaloną filozofię: przywódca, który pozbawi życia swoją bandę,przejmuje moce poszczególnych członków i staje się niezwykle potężny oraz samowystarczalny. Cała super-grupa złożona jest z takich właśnie bratobójców. Trudno uwierzyć Deucalionowi, to postać w stylu Jokera, raz zapalony nie zgaśnie, tylko eksploduje, ale na pewno jest charyzmatyczny, więc prości fighterzy słuchają go bez szemrania. Biedactwa. Ta strategia, daleka od instynktu samozachowawczego, czyli od ludzkiej i wilczej natury, nie może się skończyć dobrze.

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Fot: piecesofrapture.tumblr.com via MTV

Podoba mi się wyważenie – nareszcie! – relacji między nastoletnimi wilkołakami a lokalnym łowcą. Obie grupy zbyt wiele straciły, walcząc, i dobrze, że teraz stoją po jednej stronie. Przyjemnie widzieć, że tatuś Allison  pomaga jej kolegom, decyduje się na wspólne tropienie Większego Zła, a Allison nie raz samodzielnie inicjuje akcje ratunkowe i jest coraz lepsza w strzelaniu do ruchomych, warczących celów.

Derek także znacznie zyskuje, odkąd w polu jego zainteresowań pojawiła się panna Jennifer Blake, nauczycielka angielskiego. Bardzo romantycznie pomaga wybrance podczas opresji w szkole, po lekcjach. Obserwując tę postać, widzimy, że to roztrzepana dziewczyna, która najwyraźniej ma tendencje do wpadania w tarapaty; wiemy już, że leczy się „na głowę” i jest niezłą świruską… och, jak doskonale do siebie pasują! Ona poznaje go zrazu jako wilkołaka, a dopiero później odnajduje w nim szarmanckiego dżentelmena.  Nawzajem ratują sobie życie, i to nie raz. Niestety, żeby nie było zbyt różowo, Derek jest wodzony na pokuszenie przez Petera i namawiany do niezbyt miłych zachowań. Czyj wpływ przeważy?

Fot. MTV

Fot. MTV

Jeśli chodzi o bohaterów z potencjałem, Isaac staje się pełnokrwistą postacią. Dowiadujemy się co nieco o jego klaustrofobii, a także poznajemy, iż odwaga, jak i styl tego młodzieńca zaiste nie znają granic.

Co ze Stilesem? Rozkminia! Jak to on, prowadzi śledztwo na własną rękę. Podgląda, podsłuchuje, kombinuje, nie daje się spławić i ma oczy dookoła głowy. Zauważa to, czego nadnaturalne postacie dostrzec nie potrafią. W pewnym sensie jest najsprytniejszy ze wszystkich. Co zaczyna imponować nawet wyszczekanej Lydii!

Fot. MTV

Fot. MTV

W końcu dość podchodów i przepychanek, dochodzi do poważnej walki, którą oglądamy w retrospekcjach, wszystkie karty wyłożone na stół, komplet różnobarwnych asów versus grupa z tego samego koloru.

Sprawa od początku była jasna, team alf jest zabójczy w bezpośrednim starciu, lokalsi mają szanse tylko jeżeli użyją podstępu, sprytu, elementu zaskoczenia. Cóż, nie używają. Nawet pomoc Allison nie przeważa szali. Już kiedyś pisałam, Derek nie jest geniuszem, i dlatego nasza drużynka pakuje się wprost w przygotowaną dla nich pułapkę. Co dalej? Jaki jest cel złowrogich Alf (poza zabijaniem wszystkiego, co się rusza i ośmiela podskakiwać) i o co chodzi z mrocznym, celtyckim druidem? Tego niechybnie dowiemy się w kolejnych odcinkach.

Tymczasem napisać warto, że dialogi są naprawdę zabawne, a mocne w zamiarze sceny – rzeczywiście mocne i dynamiczne. Nadal nie ma żadnych dłużyzn, bezsensownych wątków, przesady. Sezon trzeci zapowiada się na najlepszy w historii serialu.

Fot. MTV

Fot. MTV

Przerażająca scena: Lidia, dziewczyna której się wydarzają najdziwniejsze rzeczy, i jej nowe, krypne odkrycie: trup w basenie.

Scena najzabawniejsza: Stiles vs trener, rozmowa z użyciem gwizdka. Szczególnie finał… „Hey, Gareth, how are you doing…” , okraszone diabolicznym uśmiechem Stilesa.

Romans sezonu: Derek i panna Jennifer Blake. Bez dwóch zdań. Ona czyni go lepszym człowiekiem!

Fair reminder: chemia między Scottem i Allison jest nadal silna, wystarczą niewielkie epizody, malutkie, tycie sceny między tymi dwojgiem. Fani shippujący związek dziewczyny z Isaackiem chyba się srodze zawiodą…

Meanwhile, Model of the Year Award goes to: Isaac. Jego sweterki, szaliczki, angielski nonszalancki styl zwalają mnie z nóg i leżę sobie w totalnym bezładzie i kapitulacji, mając nadzieję, że to uczucie – czymkolwiek jest – nigdy nie skończy.

Fot. MTV

Fot. MTV

Teen Wolf
S03E03, Fireflies, emisja: 17.06.2013
S03E04, Unleashed, emisja: 24.06.2013
S03E05, Frayed, emisja: 1.07.2013

Pirjo Lehtinen: człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na naKrypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.

Pirjo Lehtinen

Człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach, lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na na Krypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.