TOP 10 teen drama!

TOP 10 teen drama!

Artykuł nie zawiera spoilerów.

Produkcje dla nastolatków to osobna kategoria serialowych narracji, bardzo mocno skonwencjonalizowana, ale zdecydowanie potrzebna – przynajmniej dopóki będą na świecie młodzi ludzie zainteresowani problemami rówieśników i dorośli z sentymentem patrzący wstecz, na czasy szkolne. Co czyni konkretną teen dramę wyjątkową i odróżnia od siebie poszczególne tytuły? Jaki jest przepis na doskonały produkt? Otóż moim zdaniem chodzi o harmonijne zgranie kilku prostych elementów.

Fot. wikipedia.org

Fot. wikipedia.org

W serialu tego gatunku fundamentem jest szkoła, pełna wyrazistych nauczycieli. Niezwykle ważni są rodzice, którzy muszą być postaciami charakterystycznymi. Bohater lub bohaterka powinni mieć rodzeństwo, chętnie przeciwnej płci, bo dzięki temu przedstawiony świat poznawać można z kilku perspektyw – charakterologicznych, wiekowych i płciowych. Doskonałym pomysłem jest pierwszoosobowa narracja, pozwalająca widzowi wniknąć w myśli nastolatka odkrywającego świat. Kluczowa zdaje się różnorodność tematyczna i skonfrontowanie młodego człowieka z życiowymi problemami, również tymi nierozwiązywalnymi.

W najlepszych tytułach pojawiają się różnego rodzaju kryzysy, od rozpadu rodziny przez przemoc w szkole, używki, nastoletnie ciąże po niebezpieczne wypadki, choroby i śmierć. Istotna jest oczywiście dobrze napisana i „obsadzona” historia miłosna. Bohaterowie mierzą się z dorosłością, zdobywając nowe umiejętności, biorąc na siebie odpowiedzialność, podejmując pierwsze dorosłe decyzje, buntując się przeciw zastanemu porządkowi czy „systemowi”. Opowieści często puentuje morał – mniej lub bardziej ortodoksyjny, dobrze jest też, gdy stanowią one „portret epoki”, czyli są realistyczne od ogółu do szczegółu.

Ważny wyznacznik stanowi dla mnie to, jak omawiane seriale przeszły próbę czasu, czyli czy rzeczywiście okazały się uniwersalne. Jeśli tak, to można je nadal oglądać, nawet te z wczesnych lat 90. Dodatkowym czynnikiem byliby odpowiednio dobrani, utalentowani aktorzy. Warto zauważyć, że nastolatki, które zaczynały karierę w wymienionych tu tytułach, odniosły w późniejszych latach wiele sukcesów jako aktorzy dorośli. Oznacza to – lojalnie ostrzegam! – możliwość doznania wstecznej kolizji fandomowej podczas czytania niniejszego artykułu! To samo dotyczy twórców seriali, większość z nich do dzisiaj znajduje się w ścisłej czołówce branży, a ich kolejne produkcje biją rekordy popularności. Moim zdaniem świadczy to o wysokiej jakości omawianego materiału.

Fot. Fox

Fot. Fox

Dodam jeszcze, że w związku z powyższym z rankingu wykluczyłam tytuły, w których szkoła stanowi tylko pretekst (prawie się nie pojawia i nie ma żadnego wpływu na przebieg akcji), a rodzice są sztampowi lub nieobecni (znów: nie mają znaczenia fabularnego). Seriale skupiające się wyłącznie na romansach (90210), przyznające nastolatkom o wiele więcej swobody niż to występuje „w naturze” (Pretty Little Liars) uważam za nierealistyczne fantazje niemające nic wspólnego z prawdziwą teen dramą. W pełnokrwistym serialu o nastolatkach proporcje między rówieśnikami, rodziną i szkołą muszą zostać zachowane.

Rys. Przemek Zańko

Rys. Przemek Zańko

We wszystkich wymienionych w rankingu produkcjach z powodzeniem zastosowano moją Doskonałą Recepturę, dlatego nie będę się powtarzać, uznając obecność kluczowych elementów za dogmat. Oto zwycięska dziesiątka, odliczana nietypowo, bo od góry!

1. My So Called Life (1994–1995, ABC)

Po polsku: Moje tak zwane życie, serial emitowany u nas dawno temu przez telewizję Canal+, obsypany nagrodami w Stanach i do dziś trafiający na czołowe miejsca wszelkich zestawień „najbardziej kultowych seriali wszechczasów”. Niestety, jak wiele ambitnych inicjatyw ucięty bezmyślnie po jednym sezonie, czego odżałować nie mogą wierni fani formatu, tacy jak chociażby ja.

My So Called Life

Fot. ABC

Lata 90. to zresztą matecznik nowożytnych produkcji dla nastolatków, w drugiej połowie dekady powstały wszystkie najważniejsze tytuły, a ten jest wzorcowy. I wysoko ustawia poprzeczkę swoim następcom. Po przedstawionym świecie oprowadza nas wycofana i nadwrażliwa nastolatka Angela Chase (Clare Danes), uczennica fikcyjnej Liberty High. Słuchając prowadzonej przez  nią spoza kadru refleksyjnej narracji obserwujemy kształtowanie się dorosłej tożsamości i śledzimy zmiany zachodzące w dziewczynie pod wpływem świata.

Fot. ABC

Fot. ABC

Poznajemy jej dawnych przyjaciół, takich z podwórka i z dzieciństwa, oraz zupełnie niepasujących do „dawnej Angeli” znajomych ze szkoły, buntowników i kontestatorów. Stykamy się z trudnymi problemami i wieloma rozbieżnymi punktami widzenia. Niczym w ciasno naszprycowanej treścią pigułce, w jedynym powstałym sezonie poruszone zostają ważne tematy społeczne takie jak agresja i przemoc w szkole, alkoholizm, bezdomność, homofobia, zdrada małżeńska, cenzura. Wspaniałe, żywe i charakterystyczne są postacie rodziców. Jest też i pierwsza miłość, której obiektem staje się „zły chłopiec o złotym sercu”, Jordan Catalano (w tej roli Jared Leto, znany z dużego ekranu, a także jako lider zespołu 30 Seconds to Mars).

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

Fot. ABC via purplu.tumblr.com

2. Dawson’s Creek (1998–2003, The WB)

Czas na Jezioro marzeń, czyli słynny tasiemiec, który wylansował nadnaturalną ilość filmowych i telewizyjnych gwiazd. Wyliczmy: Katie Holmes (serialowa Joey), Michelle Williams (Jen), James van der Beek (tytułowy Dawson) i Joshua Jacksona (Pacey). Dziś aktorzy dużego ekranu, a na przełomie wieków mieszkańcy małego miasteczka, uczniowie prowincjonalnej Capeside High, uwikłani w przeróżne uczuciowe i życiowe perypetie. Osią serialu jest historia przyjaciół z dzieciństwa, chłopca i dziewczynki, którzy dojrzewają, odkrywając kolejne warstwy łączącego ich – a także mocno komplikującego im życie – uczucia i cementując wzajemną bliskość.

Fot. The WB

Fot. The WB

Całości dopełniają: świetna muzyka, doskonale oddane realia lat 90. i ciepły, nasycony filtr, przez który rzecz sfilmowano. Jako że były to zupełnie inne serialowe czasy – pomyślcie, pierwszy sezon nakręcono w całości ZANIM wyświetlony został pilot! – produkcji nikt nie przerwał i udało jej się szczęśliwie dobiec naturalnego końca. Było mnóstwo czasu na shippowanie poszczególnych związków.

Fot. The WB

Fot. The WB

Bohaterowie mieli okazję rozwinąć się, dojrzeć, skończyć szkołę i przejść przez college. Ta sama prawidłowość dotyczy fenomenalnych postaci rodziców. Bo nie wiem, czy wiecie, ale rodzice też dorastają! Zmieniają się! W toku sezonów zdarzały się wzloty i upadki, ale ogólnie ten tytuł trzyma tak wysoki poziom, a grupka przyjaciół tworzy postacie tak charyzmatyczne i prawdziwe, że nie sposób oderwać się od ich przygód nawet gdy serial dryfuje – od czasu do czasu – na fabularnej mieliźnie.

Przez serial przewinęła się cała plejada młodych aktorów. Kto rozpozna tego pana?

Fot. The WB

Fot. The WB

3. Freaks & Geeks (1999–2000, NBC)

Luzaki i kujony to kolejna ofiara przedwczesnych cięć i rzecz o statusie równie kultowym jak numer jeden niniejszej listy. Po swojej szkole oprowadza widza Lindsay Weir (Linda Cardellini, którą ostatnio oglądaliśmy w Mad Men).

Fot. NBC

Fot. NBC

Dziewczyna stopniowo strząsa z siebie dziecinną tożsamość „pilnej uczennicy” i staje się rasową szkolną buntowniczką. Dla równowagi śledzimy też losy jej młodszego brata, Sama. Wśród przyjaciół bohaterki pojawia się wielu aktorów, którzy w późniejszych latach z powodzeniem kontynuowali karierę.

Serial ma swój niepowtarzalny klimat i można go oglądać po wielokroć. Postacie są wyraziste, zapadające w pamięć, historie przezabawne i pełne absurdu, podejmujące głównie temat szkolnego systemu i bycia poza systemem. What is there not to like? Unifikacja versus indywidualność. Pozostawanie częścią grupy a bycie niepowtarzalnym płatkiem śniegu. Konwencjonalne oczekiwania świata względem młodej osoby kontra pragnienia samej jednostki.

Fot. NBC

Fot. NBC

Właśnie, czy już wspominałam że w serialu gra James Franco?

Fot. borsalino.tumblr via NBC

Fot. borsalino.tumblr via NBC

4. Greek (2007–2011, ABC Family)

Tu ciekawostka, bo trafiamy nie do szkoły, ale na fikcyjny Uniwersytet Cyprus-Rhodesa w Ohio i poznajemy rodzeństwo Cartwright. Casey (Spencer Grammer, w tym roku zobaczymy ją w serialu Ironside) jest aspirującą członkinią studenckiego stowarzyszenia ZBZ i znajduje się nieomal na szczycie prestiżowej drabinki, podczas gdy jej młodszy brat, Rusty, zaczyna od samego dna i stopniowo, w bólu i znoju, wspina się do góry.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Mentorem Rusty’ego i wielką miłością Casey jest niejaki Cappie (Scott Michael Foster, widziany ostatnio w Californication), wolny duch i domorosły filozof, lider żulerskiego stowarzyszenia Kappa Tau. By zrozumieć, co mam na myśli, wystarczy obejrzeć poniższy filmik.

Egzotyczny wydawać się może sam setting: system koledży w USA różni się od naszego uniwersytetu, więc o ile do amerykańskich seriali szkolnych łatwo możemy odnieść własne doświadczenia, to do rzeczywistości przedstawianej w Greek musimy się dopiero przyzwyczaić; ale cała reszta jest konwencjonalna. Uniwersytet to już chyba ostatni przystanek przed dorosłością i bohaterowie zmierzyć się muszą z problemami o sporym kalibrze i potencjalnie trwałych konsekwencjach. Świetne historie, błyskotliwe dialogi, wspaniałe postacie drugoplanowe, sporo wzruszeń, perfekcyjnie wyważona równowaga między słodyczą a dramą. Serial niedoceniany, bo prawie zupełnie nieznany w Polsce. Szkoda!

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

5. Heartbreak High  (1994–1999, Network 10/ ABC)

Wspaniały i – znów – niedoceniany serial z Australii. Jego zbiorowym bohaterem jest wielokulturowe, tętniące życiem Sidney. W obrębie tej scenerii toczy się historia kolejnych pokoleń uczniów Hartley High, luźno spięta przez losy greckiej rodziny Poulos (starszy syn jest bohaterem pierwszych serii, a mała Effie, zalewie dziecko w pierwszym sezonie, stopniowo staje się pełnoprawną postacią). W Polsce oglądaliśmy go jako Szkołę złamanych serc (znalazłam nawet przykurzoną polską stronę: www.hbh.com.pl).

Fot. Network 10/ABC

Fot. Network 10/ABC

Serial to jak dla mnie skrzyżowanie (chronologicznie późniejszych i mroczniejszych wizualnie) brytyjskich Skins z… Beverly Hills 90210, przez wzgląd na nieustanna obecność śnieżnobiałych plaż, tematu surfowania, na skupienie akcji wokół lokalnej knajpy dla surferów – Shark Pool – oraz ogólną słoneczność kadru. Serial wyróżnia centralny temat, czyli focus na problem wielokulturowego tygla i motyw często bolesnych zderzeń mentalności oraz różnych sposobów wychowania. Bywa uroczy, ale generalnie nie ma w nim lukru, a podejmowane tematy są poważne i życiowe. Długo można by wymieniać. Problemy w szkole i z rodzicami, narkotyki, ciąże, negatywne podejście do imigrantów, odkrywanie odmiennej seksualnej orientacji, choroby, alkoholizm, bulimia, śmierć rówieśnika, brak pracy, marzenia o wielkiej karierze, ryzykowne akcje, ekstremalne sporty, syzyfowe prace nauczycieli starej daty usiłujących wtłoczyć wiedzę do młodych, gorących łebków. Stare versus nowe. Klasyka gatunku!

Fot. Network 10/ABC

Fot. Network 10/ABC

Sześć sezonów pozwoliło pokazać chyba każdy możliwy „nastolatkowy” problem. Z bohaterami można się było zidentyfikować, ponieważ są to postacie wielowarstwowe, złożone i podatne na zmiany, na rozwój. Nie ma w nich zupełnie nic komiksowego czy skrajnego. Wbrew tytułowi w serialu chodzi o więcej niż serca złamane nieszczęśliwą miłością.

W obsadzie mamy kilka znanych twarzy, oczywiście w wersji znacznie młodszej, pojawia się na przykład Simon Baker (Mentalista). Wspomnienie jego postaci nieustannie mnie rozbawia, dlatego zaserwuję Wam tu foteczkę. Postać była jednak niezbyt przyjemna: to nauczyciel, który wdał się w romans z utalentowaną uczennicą, a potem spanikował i porzucił ją, gdy dziewczyna zorientowała się, że jest w ciąży.

Fot. Network 10/ABC

Fot. Network 10/ABC

6. The Wonder Years (1988–1993, ABC)

Czyli znane również w Polsce Cudowne lata. Serial dość kameralny, raczej komediowy, by nie powiedzieć: sitcom, oferujący krótkie i zwięzłe odcinki zawierające proste historie podane z perspektywy Kevina: najmłodszego dziecka w zamieszkałej na przedmieściach, typowej amerykańskiej rodzinie.

Fot. ABC

Fot. ABC

Produkcja bazuje na sentymencie za przeszłością, ponieważ toczy się w wyidealizowanych – widzianych oczami dziecka – latach 60. i na przełomie lat 70. XX wieku, z subtelnie wrzucanymi od czasu do czasu detalami historycznymi i obyczajowymi, jak choćby wojna w Wietnamie. Prowadzi nas narracja z offu, czyli głos dorosłego Kevina wspominającego dzieciństwo. Przy zastosowaniu takich technik ciężko uniknąć efektu nostalgii, który nadaje serialowi walor uniwersalny jako prototypowej przypowiastce o dorastaniu. Nic więc dziwnego, że był wielokrotnie nagradzany i nadal można go znaleźć w serialowych rankingach ponadczasowej popularności. Jako że Kevin Arnold (Fred Savage), przynajmniej w pierwszych sezonach, jest raczej małym chłopcem niż nastolatkiem, poruszane tematy filtrowane są przez jego dziecinną perspektywę patrzenia, rodzice równie ważni jak rówieśnicy, a pierwsze miłości – niewinne. Archetypem takiej epickiej ukochanej z dzieciństwa była i dla wielu fanów po dziś dzień pozostaje Winnie Cooper, brawurowo odgrywana przez Danikę McKellar; dziewczyna, która w serialu grała kujonkę, a później została profesorem matematyki – w prawdziwym życiu.

Fot. ABC

Fot. ABC

Ze znanych twarzy mieliśmy tu także Juliette Lewis i Davida Schwimmera, a sam Kevin czyli Fred Savage skończył studia na Uniwersytecie Stanforda i jest dziś popularnym producentem telewizyjnym (2 Broke Girls, Modern Family, Happy Endings).

Kluczem do tej opowieści pozostaje nostalgia. Żeby zrozumieć perspektywę, w jakiej Cudowne lata stawiają dorastanie, warto przypomnieć narrację wieńczącą serial, słowa wypowiadane przez dorosłego narratora: „Growing up happens in a heartbeat. One day you’re in diapers, the next day you’re gone. But the memories of childhood stay with you for the long haul. I remember a place, a town, a house, like a lot of houses. A yard like a lot of other yards. On a street like a lot of other streets. And the thing is, after all these years, I still look back… with wonder.”

Fot. ABC

Fot. ABC

7. Skins (2007–2013, E4)

Kumple to serial o życiu nastolatków zaserwowany bez różowych okularów, miękkich filtrów, lukru, pudru, substancji słodzących. Format otoczony jest ponurą sławą najbardziej hardkorowej teen dramy i egzystuje sobie w specyficznej niszy, z etykietką produkcji skandalizującej, szczególnie jeśli chodzi o podejście do tematyki seksu i używek.

Fot. E4

Fot. E4

Rzeczywiście, można powiedzieć, że jest bezkompromisowy w dekonstruowaniu mitu niewinnej młodości i demaskowaniu prawdy o nastoletnim życiu. Ale jest też – gdy się w niego zagłębić – klasyczną opowieścią o przyjaźni, wrażliwości, czułości i marzeniach, a opowiadane historie dotyczą tych samych problemów co zwykle. Śledzimy losy kolejnych pokoleń uczniów w Bristolskim Roundview College. Bohater jest zbiorowy – to zawsze grupa przyjaciół – ale początkowo spotykamy znajomych Tony’ego Stodema (Nicolas Hoult, ostatnio na dużym ekranie oglądany w Warm Bodies) , a potem jego młodszej siostry, Effy (zjawiskowa Kaya Scodelario).

Fot. E4

Fot. E4

Młodzież i dorosłych ukazuje się nam z całym realizmem i brutalizmem, nie ma tu ani jednej „zdrowej” rodziny, przynajmniej jeśli weźmiemy za punkt odniesienia klasyczne dramy lat 90. Nie ma w zasadzie normalnych ludzi, każdy – nauczyciel, rodzic, uczeń – jest odrobinę szalony i w związku z tym skłonny zarówno do czynów brzydkich, jak i heroicznych. Dowiadujemy się, że miłość to nie tylko motylki w brzuchu, ale także cierpienie, że nic nie trwa wiecznie, niewiele jest rzeczy gorszych od samotności, a dorośli są ludźmi tak samo jak my, dzieci. Chwilami serial ociera się o groteskę i tonie w oparach absurdu. Jest to zasługa narracji pokazywanej często przez pryzmat deprywacji alkoholowo-narkotycznej, co sprawia że konwencja staje się nieco irracjonalna. Czasem spod brudnej, spaczonej powierzchni wyziera mrok, a czasem magiczny realizm.

Fot. lottofanna.tumblr via E4

Fot. lottofanna.tumblr via E4

8. Glee (2009–, Fox)

Tu z kolei lukru jest w nieomal w nadmiarze, szczelnie okrywa wszystkie tragedie, podkolorowując je i wzmacniając efekt ogólnej lekkości. Na dodatek Glee to musical, co może odstraszać niektórych widzów. Jeśli jednak potencjalny odbiorca jest amatorem słodkości szybko przekona się, że ma przed sobą serial niegłupi, sprawnie napisany, z fajnymi postaciami i poruszający – nawet jeśli niezbyt dogłębnie ani realistycznie – pełne spektrum właściwych dla teen dramy tematów.

Fot. Fox

Fot. Fox

Dzięki kilku ostrzejszym charakterkom i błyskotliwemu humorowi jest to bowiem słodycz przełamana papryczką, innymi słowy: nie mdli. Tak jakby ktoś puszczał do widza oczko, ironizując, bawiąc się kliszami, równocześnie „na śmierć i życie” sympatyzując z bohaterami, bo nie ma tu chyba ani jednej postaci, której nie dałoby się polubić.  Choć produkcja opowiada o większej grupie nastolatków i ciężko wyznaczyć głównego narratora, McKinley High i losy szkolnego chóru potrafią przyciągnąć i wkręcić.

W jednej z głównych ról: Dianna Argon (I Am Number Four, Burlesque).

Fot. Fox

Fot. Fox

9. Awkward (2011–, MTV)

W wersji polskiej: Inna. Serial produkcji MTV, typowy przykład gatunku dramedy, jest czytelnym nawiązaniem do klasyki z lat 90., szczególnie Freaks and Geeks. Sadie to dokładna kopia Kim, a szalona Valerie, psycholog szkolny, która czyni z Jenny swoją własną „special case”, zachowuje się identycznie jak szkolny doradca z F&G. Opowiada dziwaczne historie ze swego życia i reaguje na rzeczywistość niczym przerośnięta hippie-nastolatka, wzbudzając tyle znajomych uczuć, że doprawdy z powodzeniem mogłaby być żeńską wersją pana Rosso! Serial to sitcom z odrobiną goryczy i ogromną, niespotykaną wcześniej dawką ironii.

Fot. MTV

Fot. MTV

Śledzimy losy Jenny Hamilton (Ashley Rickards), zrazu niezbyt popularnej uczennicy, prowadzącej bloga – i słyszymy jej ekranową narrację, co, jak już wiemy, przybliża nas do przedstawionego świata, profilując go. Kibicujemy więc Jennie, która stopniowo zyskuje pewność siebie i odkrywa, czego tak naprawdę chce od życia i kim właściwie jest. A pomaga jej w tym cała galeria serialowych przyjaciół, wrogów, a także zdrowo odjechanych dorosłych. Polecam szczególnie miłośnikom ciętych ripost!

Fot. Awkward.tumblr via MTV

Fot. Awkward.tumblr via MTV

10.  Party of Five (1994–2000, Fox)

Po polsku Ich pięcioro. Dumny laureat Złotych Globów, trampolina do sławy dla aktorów takich jak Jennifer Love Hewitt (Ghost Whisperer), Neve Campbell (Krzyk) i Matthew Fox (LOST), opowiada o zamieszkałej w San Francisco rodzinie Salingerów, w której najstarszy z rodzeństwa przejmuje opiekę nad gromadką po tragicznej śmierci rodziców. Dzieci są w różnym wieku, co pozwala pokazać rozmaite problemy z wielu perspektyw i pod kontrastowymi kątami. Oprócz zmagań szkolnych centralnym problemem pozostaje główne źródło dochodu osieroconej bandy dzieciaków, czyli rodzinna restauracja, którą młodzi starają się nadal prowadzić.

Fot. Fox

Fot. Fox

Serial emitowano dość długo, co pozwoliło historii się rozwinąć, a twórcom rozbudować przedstawiony świat i zamieszkujące go postacie. Widzowie mieli szansę prześledzić słuszny kawałek życia swoich ulubieńców, co akurat w przypadku tego tytułu okazało się bardzo dobrym pomysłem. Ogląda się go naprawdę przyjemnie, serial znajduje się na subtelnej granicy między teen dramą a serialem familijnym. Zastosowano ciepły filtr, ten sam, co w Dawson’s Creek, unikano zbytniej makabry, ale też wystrzegano się wątków stuprocentowo lukrowanych. Podsumowując: można go spokojnie oglądać z całą rodziną!

Fot. Fox

Fot. Fox

Tyle, jeśli chodzi o Top 10. Tuż za podium znalazły się:  epos o rodzinie pastora Seventh Heaven/ Siódme Niebo, urocze Gilmore Girls/ Kochane kłopoty, słynny „serial o Corkym” czyli Life Goes On/Dzień za dniem, wprowadzający do głównej obsady bohatera z Zespołem Downa; opowieść o ojcu i córce przeszczepionych z centrum miasta na jego peryferia: Suburgatory/ Miejski czyściec i ramotka z przeszłości, czyli historia o rodzeństwie walczącym o przetrwanie w szkole dla bogaczy, klasyk tak żelazny, że można przymknąć oko na jego nachalną dydaktykę: Beverly Hills 90210.

Osobna kategoria, o której tylko tutaj napomknę, bo już i tak solidnie się dziś rozpisałam, to teen drama z nadnaturalnym twistem, fabuła, w której dodatkiem do perypetii szkolnych są fantastyczne metafory pokazane w postaci jak najbardziej realnej. W owej podkategorii bez konkurencji jest, moim zdaniem, Buffy the Vampire Slayer/ Buffy: Postrach Wampirów dzięki odpowiednim proporcjom dramy szkolnej i rodzinnej w stosunku do tej „supernaturalnej”. Inne seriale podgatunku, takie jak choćby The Vampire Diaries, Roswell czy Teen Wolf, pozostają trochę za bardzo odklejone od kontekstu, jaki stanowi znajoma, swojska rzeczywistość, w związku z czym umyka im spora część klasycznych, „nastolatkowych” rozterek i nie mogą zostać przeze mnie uznane za egzemplarze wzorcowe.

A które seriale Wy uważacie za najlepsze?

Fot. freakyme.tumblr via NBC

Fot. freakyme.tumblr via NBC

Pirjo Lehtinen: człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na naKrypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.

Pirjo Lehtinen

Człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach, lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na na Krypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.