Fot. FX

There can be only one (American Horror Story, S03E03)

Artykuł zawiera spoilery.

Twórcy American Horror Story przyzwyczaili mnie, że potrafią zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie i w najmniej oczekiwany sposób. Zadziwiają i szokują nie tylko poprzez wykorzystanie motywów z filmów grozy, ale i za pomocą niespodziewanych zwrotów akcji. Nie ma dla nich świętości czy tematów tabu i ostatni odcinek jedynie to potwierdza.

The Replacements konsekwentnie kontynuuje wątek Kyle’a, któremu zgodnie z przewidywaniami daleko do bycia normalnym chłopakiem. Jest wyraźnie zdezorientowany, zagubiony, a jednocześnie agresywny, a do tego, niczym filmowy potwór Frankensteina, praktycznie się nie odzywa. W dodatku ma nie do końca normalną matkę (pierwszy mocno zaskakujący moment fabularny), której niezdrowy stosunek do niego ostatecznie skutkuje tragedią oraz niepewnością co do losów Zoe. Można się spodziewać, że dziewczynie nic się nie stanie, ale z pewnością jeszcze długo ponosić będzie konsekwencje zastosowania czarnej magii na Kyle’u.

Fot. FX

Fot. FX

Odcinek ponadto skupia się na nieoczekiwanej relacji Fiona – Madison, z których pierwsza traci moc, a druga ją zyskuje kosztem starszej czarownicy. Postacie kreowane przez Jessicę Lange zarówno teraz, jak i w poprzednich dwóch sezonach to silne, niezależne kobiety, które dobrze wiedzą, czego chcą i z uporem do tego dążą, stąd niespecjalnie dziwi zawziętość i bezwzględność jej bohaterki. Jednakże sposób rozwiązania jej problemu, jakim niewątpliwie stała się Madison, mocno zaskoczył. Jeśli postacie grane przez aktorów, których nazwiska pojawiają się w czołówce, w takim tempie zasilać będą zaświaty, to do finału nikt się nie ostanie. Oczywiście nie wierzę, że to koniec wątku Madison (mamy w końcu sezon o magii i czarownicach), niemniej jego nagłe urwanie, czy może zawieszenie, naprawdę zdumiało.

Przy okazji fabuły The Replacements warto także wspomnieć o Madame LaLaurie i jej ciągłym problemie przystosowania się do XXI wieku. Reakcja na przemówienie Baracka Obamy (i na sam telewizor) absolutnie cudowna i dokładnie taka, jakiej się należałoby spodziewać po właścicielu niewolników przeniesionym w dzisiejsze czasy. Późniejsze upokorzenie LaLaurie i usługiwanie Queenie jedynie potęguje efekt kontrastu między epokami. Zastanawia mnie jedynie, czy bohaterkę Kathy Bates czeka metamorfoza, czy konsekwentnie będzie się trzymać swoich przekonań. Chyba wolę tę drugą opcję, tym bardziej, że tak fundamentalną zmianę jak z rasisty w człowieka tolerancyjnego bardzo łatwo przedstawić w sposób tandetny.

Fot. FX via a-h-s-coven.tumblr.com

Fot. FX via a-h-s-coven.tumblr.com

Fot. FX via a-h-s-coven.tumblr.com

Fot. FX via a-h-s-coven.tumblr.com

Trzeci odcinek American Horror Story znów trochę poszerzył uniwersum serialu. Nieco więcej dowiedzieliśmy się na temat struktur czarownic oraz funkcji „czarownicy najwyższej” (supreme), ale przede wszystkim dostaliśmy większy wgląd w drugi rodzaj magii obecnej w Coven – voodoo. Wyobrażenie rytuału płodności uderzało swoją afrykańską etnicznością, skoncentrowaniem się nie na magicznych słowach, ale raczej na całej otoczce i odpowiednich rekwizytach, a także na obfitym wykorzystaniem krwi. Bardzo mocno przywodzi to na myśl pierwotne obrzędy ofiarowania odpowiednich zwierząt bogu lub bogom. Buta i pewność siebie Marie każą podejrzewać, że sporo jej magii możemy jeszcze zobaczyć w przyszłości, a na dodatek wiele wskazuje na to, że czeka nas eskalacja konfliktu między nią a Fioną i być może jego gwałtowny koniec.

Fot. FX via caryargos.tumblr.com

Fot. FX via caryargos.tumblr.com

Fot. FX via caryargos.tumblr.com

Fot. FX via caryargos.tumblr.com

W Coven jednakże uwagę przyciągają, oprócz fabuły, również aspekty techniczne. W każdym odcinku twórcy bawią się z nami poprzez nietypowe ujęcia czy kąty kamery oraz twórcze wykorzystywanie światła. Czasami to trochę męczy (jak w poprzednim epizodzie zamazany ekran podczas wskrzeszania Kyle’a), czasami potęguje poczucie zagubienia widza, ale z reguły to po prostu całkiem zgrabnie wykorzystany element spoza didaskaliów. W The Replacements ujęcia podczas sceny, gdy Madame LaLaurie usługiwała przy stole, jak najbardziej spełniły tę rolę. Trzeci sezon American Horror Story charakteryzuje się także interesującym motywem muzycznym, pojawiającym się szczególnie podczas momentów wytchnienia, refleksyjnych, czasem niemal romantycznych. Nie pamiętam, czy w poprzednich dwóch latach mieliśmy do czynienia z utworami równie przykuwającymi uwagę, ale wydaje mi się, że nie. A już raczej na pewno nie dostaliśmy kompozycji utrzymanych w spokojniejszym tonie (bo i kiedy je wykorzystać w Asylum?)

Mówiąc krótko – nadal jest dobrze. Niezwykle sobie cenię w tym serialu, że każdy sezon opowiada o czymś innym, przez co wyróżnia się odmienną atmosferą, ale mimo tego łączy je specyficzny klimat, przez który nie sposób pomylić American Horror Story z żadnym innym tytułem. Coven póki co konsekwentnie kroczy ścieżką wytyczoną w pierwszym odcinku, przypominając co jakiś czas, że nie bez powodu twór Murphy’ego i Falchuka dzierży palmę pierwszeństwa pośród seriali grozy. Oby tak dalej.

American Horror Story
S03E03: The Replacements
emisja: 23.10.2013

Piotr ‘Ramzes’ Mrowiec
Kiedyś marzył o byciu astronomem, dzisiaj już nie marzy, tylko jest filologiem. Humanista z wyboru, umysł ścisły w sercu. Zawsze z milionem pomysłów do napisania czegoś i zbyt rozwiniętym leniem, by faktycznie to zrobić. Na oglądaniu seriali spędza zdecydowanie zbyt dużo czasu, ale już nauczył się z tym żyć i przyznawać do tego. Ideałem dla niego byłyby podróże po świecie i opisywanie swoich doświadczeń.

Piotr "Ramzes" Mrowiec

Kiedyś marzył o byciu astronomem, dzisiaj już nie marzy, tylko jest filologiem. Humanista z wyboru, umysł ścisły w sercu. Zawsze z milionem pomysłów do napisania czegoś i zbyt rozwiniętym leniem, by faktycznie to zrobić. Na oglądaniu seriali spędza zdecydowanie zbyt dużo czasu, ale już nauczył się z tym żyć i przyznawać do tego. Ideałem dla niego byłyby podróże po świecie i opisywanie swoich doświadczeń.