Top 10 postaci z popkultury, które mogłyby zostać Doktorem

Top 10 postaci z popkultury, które mogłyby zostać Doktorem

Artykuł nie zawiera spoilerów.

Doctor Who to serial o zmianie – co jakiś czas Doktor przywdziewa nową twarz, na miejsce starego aktora przychodzi nowy. I, jak każda zmiana, tak i ta wywołuje mieszankę smutku i ekscytacji, a ich kulminacją jest najczęściej scena regeneracji. Trochę inaczej potoczyły się sprawy w tym roku, bo oczy Dwunastego Doktora, Petera Capaldiego, mignęły nam już podczas rocznicowego odcinka. Muszę przyznać, że roznieciło to moją ciekawość: z miejsca zacząłem się zastanawiać JAKIM Capaldi będzie Doktorem. Sądząc po spojrzeniu: skupionym, zdeterminowanym, charyzmatycznym. Sądząc po poprzednich rolach Capaldiego… zobaczcie sami..

To wymieszanie aktora i najbardziej znanej postaci, jaką zagrał do tej pory (Malcolma Tuckera – wiecznie wściekłego szkockiego spin doctora z The Thick of It), niemożliwe w przypadku Matta Smitha, pchnęło moje rozważania na nowe tory. Zacząłem się zastanawiać, jacy bohaterowie znani nam skądinąd – z filmów i książek – mogliby zostać nowym wcieleniem Władcy Czasu. Doktor ma w sobie coś ze starego mentora – jest dobry i mądry – który pełni jednocześnie funkcję głównego bohatera – nie może więc być posągowo doskonały. Posiada ciemną stronę, ale rzadko staje się antybohaterem. Nie tak łatwo znaleźć odpowiednią mieszankę, ale ostatecznie udało mi się utworzyć listę 10 postaci, które z chęcią zobaczyłbym w głównej roli. Oto one (oprócz opisu zamieszczam zdjęcia oczu, które, jak pokazał rocznicowy odcinek, są świetną zapowiedzią przyszłego Doktora).

Oczy Petera Capaldiego

Fot. BBC One

10. Pan Kleks

Skąd go znamy? Z Akademii Pana Kleksa Jana Brzechwy.
Kim jest? Dyrektorem tytułowej Akademii, pedagogiem i wynalazcą, który niejednokrotnie ratuje mieszkańców różnych baśni.
Czemu nadaje się na Doktora? Ambroży Kleks to człowiek tajemniczy, ekscentryczny, obdarzony wielką wiedzą. Wobec swoich uczniów pełni podobną rolę, jak Doktor wobec towarzyszy: uczy ich i pomaga im rozwinąć potencjał. Jest łagodny i skłonny do pomocy, ale potrafi też wpaść w furię na widok przejawów złośliwości.
Żywotność: 3 sezony. Towarzysz z ostatniego, Alojzy, okazuje się robotem skonstruowanym przez Mistrza w celu zniszczenia Doktora. Doktor pokonuje Alojzego, lecz osłaniając swą drugą towarzyszkę, Alicję, zostaje trafiony promieniem śmierci i musi przejść regenerację.

Pan Kleks

Piotr Fronczewski jako Ambroży Kleks. | Fot. Studio Filmowe Zodiak

9. Doktor Emmet „Doc” Brown

Skąd go znamy? Z filmowej trylogii Powrót do przyszłości Roberta Zemeckisa.
Kim jest? Szalonym naukowcem, wynalazcą działającego wehikułu czasu.
Czemu nadaje się na Doktora? Emmet Brown ma wysokie kwalifikacje, które czynią go świetnym kandydatem do roli Doktora. Po pierwsze – jest doktorem. Po drugie – zna się na obsłudze wehikułu czasu. Po trzecie – pełen jest entuzjazmu i fascynacji światem, a żyłka zapalonego naukowca doskonale pasuje do Doktora. Roztrzepanie Emmeta Browna posłuży za element humorystyczny, a także źródło napięcia: Doktor będzie się miotał w poszukiwaniu rozwiązania problemu, a potem w przypływie olśnienia uświadomi sobie, że rozwiązał go już trzysta lat wcześniej.
Żywotność: 3 sezony. Do regeneracji Doktora Browna przyczyni się rozszalały paradoks czasowy zagrażający istnieniu jego towarzysza – Marty’ego.

doktor Emmet Brown

Christopher Lloyd jako doktor Emmet Brown. | Fot. Universal Pictures

8. Nymphadora Tonks

Skąd ją znamy? Z Harry’ego Pottera J.K. Rowling.
Kim jest? Aurorką – specjalnie wytrenowaną magiczną pogromczynią zła wszelakiego oraz członkinią Zakonu Feniksa, czyli stowarzyszenia Tych Dobrych walczących z Głównym Złym serii.
Czemu nadaje się na Doktora? Na pewno pomyśleliście, że przede wszystkim ze względu na metamorfomagię – zdolność dowolnej zmiany wyglądu – ale mylicie się, bo skoro przenosimy Tonks do uniwersum DW, to odbieramy jej zdolności magiczne. Ale nawet odmagiczniona Tonks pasuje do roli idealnie. Ma imię, które ukrywa, oryginalny wygląd (uwagę zwracają włosy w krzykliwym kolorze, w których Tonks na ogół czuje się najlepiej), nie wspominając o zamiłowaniu – i kompetencjach! – do ratowania świata. Poczucie humoru oraz niezdarność zapewniają niezbędną dawkę komizmu.
Żywotność: 3 sezony – lekkie i kolorowe; stojąca w kontraście końcówka i regeneracja tym mocniej łamią serce.

Nymphadora Tonks

Natalia Tena jako Nymphadora Tonks. | Fot. Warner Bros.

7. Markiz de Carabas

Skąd go znamy? Z Nigdziebądź Neila Gaimana.
Kim jest? Zamieszkującym magiczną część Londynu łotrzykiem i szelmą – który jednakże zawsze dotrzymuje obietnic.
Czemu nadaje się na Doktora? Markiz byłby Doktorem antyautorytarnym i chaotycznym – dlatego doskonale działałby w połączeniu z UNIT-em albo przywróconymi niedawno, a w przyszłości zapewne odnalezionymi Władcami Czasu. Równie często działałby z nimi, jak przeciw nim, gdyby w szlachetnych celach zaczęli się posługiwać mniej szlachetnymi środkami – a ziemscy i gallifreyańscy przywódcy musiliby się nieźle natrudzić, by skłonić go do współpracy. Zdecydowanie nie byłby postacią godną zaufania, ale my, widzowie, wiedzielibyśmy, że Doktor to zaciekły obrońca uciśnionych, który kieruje się specyficznym kodeksem honorowym.
Żywotność: 4 sezony. Ostatecznie Doktor zostanie zmuszony do regeneracji ratując świat przed zakusami Władców Czasu, a następnie uwięziony przez nich na Gallifrey. Prawdę o jego poświęceniu będą znali tylko towarzysze.

markiz de Carabas

Patterson Joseph jako markiz de Carabas. | Fot. BBC Two

6. Pan Miyagi

Skąd go znamy? Z serii filmów Karate Kid.
Kim jest? Nauczycielem i mentorem głównych bohaterów, mistrzem karate rodem z Okinawy.
Czemu nadaje się na Doktora? W osobie pana Miyagiego dostajemy Doktora, którego głównym atutem jest niepozorność. Drobnego człowieczka ogromnie łatwo jest zlekceważyć i błąd ten popełniają zarówno wrogowie, jak i sprzymierzeńcy. Sam Doktor w tym wcieleniu kultywowałby obraz zwariowanego staruszka, który zamęcza wszystkich niedorzecznymi żądaniami i złośliwym poczuciem humoru, by pod koniec odcinka nieoczekiwanie odsłonić zupełnie inne oblicze: zabójczo skutecznego, ale honorowego wojownika o tragicznej przeszłości. Przy okazji moglibyśmy popatrzeć na Doktora stosującego sztuki walki, co stanowiłoby nawiązanie do Trzeciego Doktora, stosującego wenusjańskie aikido.
Żywotność: 2 sezony.

pan Miyagi

Noriyuki Morita jako pan Miyagi. | Fot. Columbia Pictures

5. Mary Poppins

Skąd ją znamy? Z serii książek i filmu.
Kim jest? Cytując wikipedię: „magiczną angielską nianią”.
Czemu nadaje się na Doktora? Mary Poppins to jeden z najłatwiejszych wyborów na tej liście i dlatego nie znajduje się wyżej. Już wiele osób zauważyło, że Mary z dużą dozą prawdopodobieństwa jest Władczynią Czasu – a skoro tak, to czemu nie samym Doktorem? Strojem i doskonałymi manierami z pewnością przypomniałaby wszystkim o angielskości tego bohatera, zaś większa w środku torba to gadżet równie użyteczny, jak telepatyczna wizytówka. Atutami takiej Doktor byłyby również spokój, opanowanie i uśmiech – towarzyszące jej niezależnie od sytuacji, zarówno gdy musi skarcić jednego ze swoich sprzymierzeńców, jak i podczas niszczenia floty Daleków. No i wreszcie: ciekawie byłoby również zobaczyć Doktora z dziecięcymi towarzyszami, a Mary zawsze świetnie radziła sobie z dziećmi.
Żywotność: 3 sezony. Mary pożegna swoich młodych podopiecznych, gdy uzna, że nauczyła ich już wszystkiego, czego była w stanie, i odejdzie do TARDIS skrywając śmiertelną ranę. Z zewnątrz zobaczymy, jak z TARDIS promieniuje złote światło i bum – napisy końcowe.

Mary Poppins

Julie Andrews jako Mary Poppins. | Fot. Walt Disney Productions

4. Morfeusz

Skąd go znamy? Z komiksowej serii Sandman pióra Neila Gaimana.
Kim jest? Władcą snów, długowieczną istotą potężniejszą od bogów.
Czemu nadaje się na Doktora? Spójrzmy prawdziwe w oczy: Morfeusz to Doktor pozbawiony poczucia humoru. Pyszny, bez wątpienia upajający się w skrytości ducha swoją mocą, choć zbyt dostojny, by kiedykolwiek się do tego przyznać, z sercem przepełnionym bólem i tęsknotą. Time Lord Victorious w najczystszej postaci. Do Morfeusza jak do nikogo innego na tej liście pasowałaby towarzyszka również będąca Władczynią Czasu – twarda i konkretna, potrafiąca doprowadzić go do porządku, gdyby zaczął zbytnio się nad sobą rozczulać. Do tego młoda ludzka towarzyszka (zaproponowałbym Rose Walker, gdyby zbytnio nie kojarzyło się to z Rose Tyler), a może nawet kilkoro ludzkich towarzyszy – pełen smutku Doktor musi zostać zrównoważony radosnymi przyjaciółmi.
Żywotność: 2 sezony i kilka odcinków specjalnych. Oszałamiający wzlot, pełen tragizmu upadek, monumentalne pożegnanie.

Morfeusz z komiksu <em>Sandman</em> Neila Gaimana

Fot. DC Entertainment

3. Panna Marple

Skąd ją znamy? Z powieści Agathy Christie.
Kim jest? Mieszkającą w niewielkim miasteczku starszą panią, która zajmuje się rozwiązywaniem zagadek kryminalnych.
Czemu nadaje się na Doktora? Mówiąc krótko: ze względu na mądrość i przenikliwość. Panna Marple jest bystra, nic nie umknie jej uwadze, nie waha się również przed wtykaniem nosa w nie swoje sprawy – to ważna dla Doktora cecha, gdyż pozwala mu pakować się w kłopoty, a przy okazji pomagać innym. Ponadto Władca Czasu w tej odsłonie byłby wyjątkowo trzeźwo myślący i rozsądny, praktyczny, dobrze znający ludzką naturę, a przy tym bardzo wobec niej wyrozumiały – co z pewnością stanowiłoby miłą odmianę po lubiących się popisywać Doktorach znanych nam z Nowej Ery. Ponadto wcielenie to doskonale uwydatniłoby obfite doświadczenie życiowe Doktora, z którego mogłyby korzystać towarzyszki. Panna Marple traktowałaby je zapewne dość surowo, by w nieoczekiwanych momentach odsłaniać łagodniejsze i cieplejsze oblicze.
Żywotność: 4 sezony, odparcie inwazji Cybermanów i spokojna, godna regeneracja.

panna Marple

Joan Hickson jako panna Marple | Fot. BBC

2. Woland

Skąd go znamy? Z Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa.
Kim jest? Profesorem czarnej magii – oraz Szatanem.
Czemu nadaje się na Doktora? W osobie Wolanda otrzymujemy Doktora otoczonego nimbem tajemnicy, ekscentrycznego, lecz pełnego dostojeństwa, nieco niebezpiecznego – na pierwszy rzut oka łatwo można by go pomylić z Mistrzem. Jako sztukmistrz zostanie wszędzie przyjęty, ale aura obcości nigdy go nie opuści. Poczynania profesora w Moskwie dowiodły wybitnie, że lubuje się w chaosie, lecz nie bezmyślnym – zawsze wie, kto zasługuje na pomoc i nagrodę, a kto na karę. Nie brakuje mu poczucia humoru, a w jego piersi bije serce tkliwe i szlachetne – z łatwością potrafię wyobrazić go sobie z młodą towarzyszką skrzywdzoną przez świat, dla której stałby się najwierniejszym przyjacielem i wspólnie służyliby sobie oparciem.
Żywotność: 5 sezonów – nie sądzę, żeby mogło mi się znudzić oglądanie takiego Doktora. Ale po pożegnaniu kilku towarzyszek, w tym pierwszej i najważniejszej – Maggie – nadejdzie w końcu pora na ostatnią sztuczkę: przemianę w kogoś innego.

1. Królik Bugs

Skąd go znamy? Z kreskówkowych cykli Looney Tunes i Merrie Melodies.
Kim jest? Poważnie? No dobra – antropomorficznym królikiem.
Czemu nadaje się na Doktora? Bo ma wszystkie potrzebne atrybuty, łącznie z powiedzonkiem i ulubionym warzywem. Wystarczyłoby go namówić, żeby coś ubrał i voilà! Mamy Doktora. Nonszalanckiego, skorego do zabawy tryskającego wręcz pewnością siebie – która jednak na widok zagrożenia szybko może zamienić się w popłoch, choć kto wie, czy prawdziwy, czy może tylko udawany? Bo przecież Bugs – tak jak Doktor – potrafi wyjść cało z każdej opresji i pokonać każdego przeciwnika. Przy tym rzadko bywa złośliwy (a jeśli już, to w dobroduszny sposób) i lubi gadać, a, jak wiemy, gadanie to podstawowa broń Doktora.
Żywotność: 3 sezony należące do kanonu najlepszych w historii Doktora.

Królik Bugs

Fot. Warner Bros.

Artur Nowrot

Czło­wiek-i­ma­gi­na­cja! U­ro­dził się na Gór­nym Śląs­ku, miesz­ka w Kra­ko­wie – cho­ciaż lu­bi czys­te po­wie­trze. Chło­nie książ­ki, ko­mik­sy i se­ria­le, a wra­że­nia­mi dzie­li się tu­taj i na blogu Wysznupane. Re­da­gu­je i tłu­ma­czy. Jed­no ży­cie mu nie wys­tar­cza, więc naj­chęt­niej wy­myś­la his­to­rie (do ich spi­sy­wa­nia już się mu­si zmu­szać).