Baśniowy tygielek (Once Upon a Time in Wonderland)

Baśniowy tygielek (Once Upon a Time in Wonderland)

Artykuł nie zawiera większych spoilerów i jest „bezpieczny” dla osób które nie widziały serialu.

Kto nie zna historii Alicji Liddell? Jej podróż do wnętrza Ziemi przez króliczą norę, spotkanie z najaraną gąsienicą czy herbatka w towarzystwie trzech szaleńców są od lat inspiracją i podstawą do reinterpretacji dla twórców wszelkiej maści, począwszy od pisarzy, poetów, tekściarzy i scenarzystów, poprzez malarzy i muzyków, skończywszy na twórcach gier komputerowych czy projektantach mody.

Jako wielbicielka samej powieści Carrolla nie mogłam nie sięgnąć po spin-off, opowiadający na nowo losy Alicji po powrocie z Wonderlandu*. A właściwie – po powrotach, bo według twórców serialu (pracujących wcześniej na sukces Lost, One Tree Hill, Prison Break, Game of Thrones, Buffy: The Vampyre Slayer, Charmed czy brytyjskiego Torchwood), nasza bohaterka odwiedziła alternatywne uniwersum wielokrotnie, nie tylko dwa razy, jak opisał to Lewis Carroll. (Zresztą odnoszę wrażenie, że w większości reinterpretacji ignoruje się zupełnie drugą wycieczkę, czyli tom Po drugiej stronie lustra.)

Fot. ABC

Fot. ABC

Dorosłą już Alicję poznajemy jako pacjentkę szpitala psychiatrycznego, którego klimat bardzo przypomina wnętrza pokazane w filmie Sucker Punch, drugiej serii American Horror Story czy grze Alice: Madness Returns. Przed lobotomią, która ma pozwolić zapomnieć o przygodach w Wonderlandzie, a przede wszystkim o utraconym narzeczonym, ratuje dziewczynę ubrany w skórzaną kurtkę Will Scarlett w towarzystwie Białego Królika.

Złapcie się czegoś, bo to nie koniec. Obok znanych nam wszystkich postaci: Gąsienicy, Czerwonej Królowej i Waleta Kier, na scenę wkraczają nowi bohaterowie. Jest wśród nich dżin Cyrus, zamieszkujący w komfortowo wyposażonej butelce i spełniający życzenia, oraz Jafar, zły wezyr pożyczony z historii o Aladynie. Bohaterowie Carrolla otrzymali nowe cechy charakteru (Gąsienica, któremu głosu udziela Iggy Pop, jest ojcem chrzestnym wonderlandowej mafii, Biały Królik operuje mocą podróży między światami, a Walet Kier to znany tu i tam złodziej i łamacz serc niewieścich). Wprawni i zorientowani w kanonie baśniowo-bajkowym widzowie znajdą bez trudu postacie czy motywy z baśni braci Grimm, Piotrusia Pana, Kopciuszka, Królewny Śnieżki i 7 krasnoludków, Robin Hooda i szeregu innych tytułów.

Fot. ABC

Fot. ABC

Ta mieszanka niektórych – np. mnie – może zachwycać, jednak nie ma co spodziewać się cudów. Fabuła jest raczej przewidywalna, to po prostu klasyczna bajkowa podróż z przeszkodami, przy czym motyw damsel in distress zastąpił djinn in captive. Sporym minusem są również efekty specjalne i wszelkie animacje, wykonane w sposób pasujący raczej do seriali sprzed dekady niż do aktualnie powstającej produkcji. Mimo to warto spojrzeć łaskawym okiem na ten baśniowy eintopf. Choćby dlatego, że odnajdywanie nawiązań i opowiedzianych na nowo ogranych motywów cieszy i bawi.

Fot. ABC

Fot. ABC

* Polskie tłumaczenie nie oddaje istoty sprawy, dlatego wolę pozostawić oryginalną formę.

Once Upon a Time… in Wonderland

Fantasy drama

ABC, 2013-

Olga Cecylia
Homo scribens. Regularnie dokarmia swojego wewnętrznego pulpozaura – najczęściej przy sprzątaniu i prasowaniu. Jednak wyłuskawszy perełkę, rzuca wszystko i przysysa się do ekranu. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej ósmy rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.

Olga Cecylia

Homo scribens. Pisze szybko, myśli wolno. Uwielbia musicale, ładne kiecki i klasyczne baśnie. Korzystając z podzielnej uwagi, przy dokarmianiu wewnętrznego pulpozaura gotuje, sprząta, maluje paznokcie albo robi na drutach. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej dziewiąty rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.