Oh balls… (Moone Boy, S01–02)

Oh balls… (Moone Boy, S01–02)

Artykuł nie zawiera spoilerów.

Moone Boy jest serialem tak niepozornym, że nawet wśród najbardziej zagorzałych fanów i fanek kultury brytyjskiej prześlizgnął się w zasadzie niezauważony. A szkoda, bo warto poświęcić mu chwilę. Chociażby ze względu na coraz popularniejszą opinię, że lata 90. są już w zasadzie vintage (sic) i można im śmiało urządzić popkulturowy recykling.

Pomysł serialu zrodził się w głowie aktora Chrisa O’Dowda (The IT Crowd, Bridesmaids), który postanowił napisać scenariusz sitcomu luźno bazujący na jego dzieciństwie, spędzonym w irlandzkim miasteczku Boyle na początku lat 90. Głównymi bohaterami są 12-letni Martin Moone (grany przez genialnego Davida Rawle) i jego wymyślony przyjaciel Sean (O’Dowd). Na razie wyemitowano dwie sześcioodcinkowe serie. W planach jest już kolejna.

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Sam Martin może się widzom kojarzyć z niesfornym protagonistą znanej każdemu Polakowi serii filmów o Kevinie. Pochodzi z dużej i głośnej rodziny, która częściej niż na nim skupia się na jego trzech starszych siostrach. Tak samo, jak w historii Kevina, w tym pozornym zaniedbaniu bohatera przez otaczających go ludzi tkwi klucz do stworzenia zajmującej opowieści. Postać Martina rozwija się najbardziej wtedy, gdy ma szansę zniknąć z oczu rodzicom – czy to z Seanem, czy też ze swoim jedynym „prawdziwym” przyjacielem Padraiciem (za którym też podąża wymyślony towarzysz, grany przez Johnny’ego Vegasa Crunchie).

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Fot. mooneboy.tumblr.com

Nie dajcie się jednak zwieść pozorom – fabuła, która na pierwszy rzut oka wydaje się być przeznaczona na rodzinne weekendowe popołudnia, w rzeczywistości pełna jest zdecydowanie dorosłych smaczków. Humorowi, chociaż wyrażanemu przez postać 12-latka, też ciężko zarzucić infantylność. Wyobraźnia Martina nigdy nie nudzi. Perypetie jego rodziny wydają się być zadziwiająco swojskie, niczym wyciągnięte ze starej polskiej komedii. A wszystko to opakowane w błyszczący papier przełomu lat 80. i 90., i przewiązane wstążką popkulturowych odniesień, które (chociaż wciąż całkiem niedawne) zdążyły już nabrać lekko melancholijnego posmaku.

Moone Boy
sitcom
Sky, Irlandia/Wielka Brytania, 2012–

Joanna Milanowska

Studentka na emigracji, fanka produkcji wszelkich (szczególnie tych w odcinkach), rekreacyjna bibliofilka. W wolnym czasie śpi, je i/lub słucha muzyki.

Latest posts by Joanna Milanowska (see all)