Wiele hałasu o czymś, czyli Szekspir na Youtube'ie

Wiele hałasu o czymś, czyli Szekspir na Youtube’ie

Tekst może zawierać niewielkie spoilery z kilkusetletnich sztuk teatralnych.

Na Youtube’ie jest dużo Szekspira. Od zwiastunów jego licznych adaptacji i inscenizacji, przez omówienia twórczości, po interpretacje jego dzieł w licznych wykonaniach. Ten artykuł nie jest jednak o sonetach czytanych głosem Alana Rickmana ani o nagrywanych komórką fragmentów Koriolana, tylko o internetowych serialach będących modernizacjami i reinterpretacjami twórczości i życia Szekspira.

Youtube’owe seriale literackie

Zanim przejdę do omawiania poszczególnych modernizacji szekspirowskich, opiszę pokrótce fenomen gatunku, do którego one należą, mianowicie internetowego serialu literackiego. Zaczęło się w 2012 roku, gdy na YouTubie pojawiła się adaptacja Dumy i Uprzedzenia, czyli Lizzie Bennet Diaries (dalej zwane LBD). Obszerniej o tym serialu pisała już na Pulpozaurze Joanna Kucharska.

W skrócie: opowieść śledzimy z punktu widzenia głównej bohaterki, która prowadzi videobloga, a akcja przeniesiona jest z Anglii przełomu XVIII i XIX wieku do Stanów Zjednoczonych w wieku XXI. Rzecz jasna, modernizacja klasyków literatury to nic nowego – warto chociażby wspomnieć Clueless będące modernizacją Emmy, Cruel Intentions (Niebezpieczne Związki), What Maisie Knew, czy niektóre adaptacje Agathy Christie z Peterem Ustinovem w roli Poirota. Jednak przeniesienie akcji książki – dosłownie – do Internetu otwiera całkiem nowe możliwości.

Wielu bohaterów LBD posiadało swoje konta na Twitterze, Facebooku, Pintereście itp. Obecność bohaterów na różnych portalach społecznościowych sprawia, że można śledzić ich wzajemne interakcje, i otwiera możliwość wyboru własnej ścieżki odbioru rozwijającej się historii – można samemu wybierać, które elementy historii się śledzi i w jakiej kolejności. Dodatkowo, umożliwia ona nawiązanie przez widzów kontaktu i relacji z postaciami.

Fot. Pemberley Digital

Fot. Pemberley Digital

Ta transmedialność i interaktywność stała się nieodłącznym elementem seriali literackich, które po ogromnym sukcesie Lizzie Bennet Diaries zaczęły powstawać na wielką skalę. Pemberley Digital, ta sama grupa, która stworzyła adaptację Dumy i Uprzedzenia zmodernizowała także inną powieść Jane Austen (EmmęEmma Approved), a teraz zajmuje się programem Frankenstein, MD, będącym ekranizacją powieści Mary Shelley. Warto też wspomnieć o innych vlogowych adaptacjach literatury: Autobiography of Jane Eyre (Dziwne losy Jane Eyre), From Mansfield with Love (Mansfield Park), In Earnest (Brat Marnotrawny Oscara Wilde’a), The New Adventures of Peter and Wendy (Piotruś Pan), Green Gables’ Fables (Ania z Zielonego Wzgórza) czy A Tell Tale Vlog (wyobrażenie co by było, gdyby Edgar Alan Poe oraz mieszkający u niego na strychu duch prowadzili vloga). Poza tym ostatnim, wszystkie z wymienionych programów to modernizacje, czyli przeniesienie realiów oryginału do czasów współczesnych.

Wyżej wymienione seriale mają podwójne zadanie: starają się zachować pewną wierność wobec oryginału, jak również „dobrze się oglądać”. Są skierowane zarówno do czytelników i miłośników literackich oryginałów, jak i do widzów ich nieznających. Jeśli wierzyć (bardzo kulturalnym!) komentarzom na YouTube’ie, te seriale pełnią ważną rolę w propagowaniu czytelnictwa – pod prawie każdym odcinkiem można przeczytać, że ktoś w wieku docelowym (nastolatki i „młodzi dorośli”) został zachęcony do sięgnięcia po oryginał.

Źródło: rebloggy.com

Szekspir na vlogu

Vlogowej modernizacji nie uniknął oczywiście Szekspir. I nikogo nie powinno to dziwić – w końcu nie dość, że jest to chyba najsławniejszy i najbardziej czytany twórca zachodniej literatury nowożytnej, to do modernizacji jego twórczości jesteśmy już przyzwyczajeni. W teatrze nikogo nie zdziwią bardziej współczesne stroje i rekwizyty podczas inscenizacji jego sztuk (ileż można z tymi kryzami?). W kinie to też nic nowego – popatrzmy chociaż na Romeo + Juliet czy Wiele hałasu o nic Jossa Whedona, w których mimo pozostawienia oryginalnego tekstu oglądamy sztukę osadzoną we współczesnych realiach.

Są też takie filmy jak Zakochana Złośnica (10 Things I Hate About You), które przekładają na współczesne czasy nie tylko kostiumy, ale także realia i dialogi. Wśród tego typu modernizacji należy wymienić produkcję BBC z 2005 roku pt. ShakespeaRe-Told, czyli cztery filmy telewizyjne przenoszące Wiele hałasu o nic, Makbeta, Poskromienie złośnicy oraz Sen nocy letniej w realia współczesnej Wielkiej Brytanii.

Naturalną koleją rzeczy było przeniesienie Szekspira na YouTube’ie. Jego dzieła są w domenie publicznej, więc odpadają problemy z prawem autorskim; właściwie wszędzie są na listach lektur i teatralnych afiszach, więc potencjalni widzowie sztukę albo widzieli, albo czytali, albo przynajmniej kojarzą, o co chodzi, dzięki przenikaniu się treści kulturowych i szekspirowskich motywów w innych tekstach kultury. Wciąż też istnieją zagorzali fani Szekspira, którzy sięgną po każdą dostępną adaptację – a trudno o coś bardziej dostępnego niż filmik na YouTubie.

Zanim przejdę do omówienia poszczególnych szekspirowskich seriali internetowych, muszę wspomnieć o trudnościach czyhających na ich twórców. To, że ludzie kojarzą oryginał, może być zarówno plusem, jak i minusem: przy bardziej znanych i kochanych utworach wiele osób ma jakieś „swoje” wyobrażenie, mogą przez to być mniej otwarci na inne, zwłaszcza bardziej radykalne, wersje. Innym problem jest to, że modernizacja formy, realiów i dialogów zwykle pociąga za sobą konieczność uwspółcześnienia zachowań i niektórych wątków. Zachowanie równowagi między wiernością wobec oryginału a tym, by efekt końcowy był wiarygodny w dzisiejszych realiach, to nie lada wyzwanie.

Jak się niedługo przekonacie, większość omawianych przeze mnie adaptacji ma formę vloga. Twórcy muszą więc wybrać spośród bohaterów tych, którzy mieliby ochotę i byliby w stanie prowadzić coś takiego, wyjaśnić, dlaczego akurat nagrywają wydarzenia i znaleźć wymówkę, by nagrywać innych, jak również – kiedy wymaga tego fabuła –  uzasadnić, jak to się dzieje, że niektórzy bohaterowie tych filmików nie oglądają. Konieczny jest też wybór tych części sztuki, które mogą być „opowiedziane” przez bohatera kamerze oraz tych, które powinny być nagrane „przypadkowo” (np. nierzadkie u Szekspira rękoczyny) i wyjaśnić, dlaczego akurat filmowano.

Na potrzeby serialkonowej prelekcji, wyróżniłam trzy, a właściwie cztery kategorie szekspirowskich seriali youtube’owych:

  • adaptacje sztuk
    (czyli te, gdzie modernizowana jest jedna, wybrana sztuka),
  • wariacje
    (czyli programy, zainspirowane twórczością Szekspira, jednak bardziej bawiące się z nią, niż wiernie ją odzwierciedlające),
  • modernizacje biografii
    (czyli dzieła pewnej kanadyjskiej trupy, która przenosi biografie Szekspira i jego współczesnych w realia) oraz
  • „niewiadomo co”
    (czyli zapowiadany serial o podróżującym w czasie Szekspirze pod tytułem Sen nocy letniej).

Poniżej pokrótce opisuję najciekawszych (moim zdaniem) przedstawicieli tych kategorii, skupiając się na tym, jak przedstawione i zaadaptowane zostały szekspirowskie wątki, jak wykorzystano różne media społecznościowe oraz czym dany program wyróżnia się od innych tego typu. Oczywiście ocena poniższych seriali jest wysoce subiektywna.

Źródło: stasialikescake.blogspot.com

Źródło: stasialikescake.blogspot.com

Adaptacje sztuk

Trudno mówić o spoilerach w przypadku szesnastowiecznych sztuk. Zakładam, że wszyscy wiemy, jak się kończy Romeo i Julia, nie zdradzam jednak rozwiązań modernizacyjnych poniższych serii, ponieważ nie chcę Wam psuć zabawy – czekanie na to, jak konkretne sceny czy wątki zostaną przeniesione do XXI wieku to duża część zabawy. Tam, gdzie to możliwe, załączam zwiastuny serii.

Jules and Monty

Adaptacja Romea i Julii. Rzecz dzieje się na amerykańskim uniwersytecie (Verona University, rzecz jasna). Romeo, a raczej Monty, należy do jednego „bractwa” (oryg. fraternity), Julia, a raczej Jules, jest siostrą przewodniczącego konkurencyjnego stowarzyszenia. Pretekstem do nagrywania są zajęcia z „nowych mediów”. Całość, 18 odcinków umieszczonych na jednym kanale, jest dziełem studentów bostońskiego Tufts University w ramach uniwersyteckiej telewizji internetowej TUTV. Jest to bardzo dobra adaptacja, zaskakująco wierna (można spokojnie wyróżnić sceny ze sztuki). Znajomość oryginału sprawia, że śledzimy całość z niepokojem. Na ich kanale można znaleźć też ciekawe filmiki dokumentujące proces tworzenia i odcinki z „komentarzem reżyserskim”.


Kate the Cursed

Adaptacja Poskromienia Złośnicy stworzona przez kanadyjskie studentki. Bohaterowie są uczniami klasy maturalnej w kanadyjskim liceum. Powstało 30 odcinków, a historię można śledzić też na Twitterze lub na blogach bohaterów. Adaptacja zaczęła się ciekawie, choć w pewnym momencie ekipa miała różne problemy i wystąpiła kilkumiesięczna przerwa w nadawaniu odcinków, przez co rytm vloga został zaburzony. Mimo tego faktu i strasznie denerwującego głównego bohatera – warto wybadać.


Nothing Much To Do

Adaptacja Wiele hałasu o nic (oryg. Much Ado About Nothing) stworzona przez nowozelandzką grupę studentów i licealistów The Candle Wasters. Jest to według mnie najciekawsza modernizacja, a zarazem moja ulubiona adaptacja z opisywanych. A że w dodatku Wiele hałasu o nic to (razem ze Snem nocy letniej) to moja ulubiona komedia Szekspira, postanowiłam najwięcej o niej napisać.

O co chodzi? Nowa Zelandia, liceum. Bea i jej kuzynka Hero są pod opieką Leo (brata Hero) i nudzi im się. Z Anglii wraca Benedick. Dogberry i Verges udają Sherlocka. John chce wszystkim zaszkodzić, zwłaszcza bratu. Balthazar gra.

Ten serial jest wspaniale wierny: właściwie każda scena ze sztuki została zekranizowana. Produkcja składa się z 76 odcinków rozproszonych po trzech kanałach, dzięki czemu możemy poznać historię z wielu perspektyw: głównie z punktu widzenia Hero i Beatrice, Benedicka, Urszuli oraz Straży, jednak czasem inni bohaterowie „porywają” kamerę i wpraszają się na czyjś kanał i poznajemy ich wersję pokazywanych wcześniej (lub równocześnie) wydarzeń. Dodatkowo można śledzić bohaterów na Twitterze, a Balthazara na Soundcloudzie.

Dodatkowym plusem NMTD jest ciekawe poradzenie sobie z „cięższymi” wątkami sztuki, której niewiele brakuje, aby z komedii przemieniła się w tragedię. Jest też jeden wątek, który naprawdę trudno jest przenieść w dzisiejsze czasy – jednak „Marnotrawcom Świec” się to udało. Widać piękny kontrast pomiędzy lekkimi, śmiesznymi i uroczymi filmikami z początku serii a dołująco przygnębiającymi odcinkami od koniec.

Kolejną zaletą tej serii jest to, że wszyscy aktorzy są wspaniale dobrani. Harriett Maire jest tak rewelacyjną Beatrice, że w mojej kategorii „ulubione Beatrice/Beatrycze” zajmuje pierwsze miejsce ex aequo z Emmą Thompson. Jake McGregor jest kochającym Doctora Who Benedickem, który potrafi być zarówno tak irytujący, że nie dziwimy się niechęci Bei wobec niego, jak i bardzo śmieszny, a we właściwych momentach odpowiednio poważny i rozczulająco pomocny.

Lovely Little Losers

Po zakończeniu NMTD jego twórcy, a raczej twórczynie, rozpoczęły kampanię crowdfundingową na Kickstarterze w celu zdobycia funduszy na  kontynuację, będącą zarazem adaptacją Straconych zachodów miłości (oryg. Love’s Labour’s Lost). Celem było zebranie 4 tys. dolarów nowozelandzkich (ponad 10 tys. złotych). Zebrano prawie 23 tys. NZD, czyli niecałe 60 tys. złotych. Serial więc powstanie – jego początek planowany jest na lipiec 2015.

Lovely Little Losers

Źródło: tumblr.com

Wariacje

Shakes

Jest to wizja tego, co by było, gdyby w pewnym amerykańskim miasteczku w pierwszej połowie XXI wieku mieszkali bohaterowie Hamleta, Wiele hałasu o nic i Romea i Julii. Ciekawy pomysł, jednak pewnym minusem są nierówne zdolności aktorskie zespołu.

Classic Alice (księga 4.)

Classic Alice to trochę inny serial literacki. Nie skupia się na adaptacji jednej książki lub twórczości jednego pisarza, lecz jej bohaterka (tytułowa Alice) postanawia żyć według wybranych dzieł literatury pięknej, w czym (mniej lub bardziej chętnie) pomagają jej przyjaciele i krewni. Pierwszym „wyżytym” dziełem była Zbrodnia i kara. Czwarta książka to Makbet. Bohater poznany w części drugiej (Pigmalion) okazuje się tak paskudny, że  wydaje się być Makbetem i Lady Makbet w jeden osobie. Alice postanawia stać się Makdufem i go unicestwić. Robi się rzeczywiście tragicznie. Akcję można śledzić na Twitterze, na tumblrach bohaterów, w internetowym wydaniu uczelnianej gazety oraz na Soundcloudzie (podcasty bohaterów w ramach uczelnianego radiowęzła).

Classic Alice

Źródło: YouTube

Modernizacje biografii

Studenci i wykładowcy Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej stworzyli grupę Blankverse, która obok wystawiania sztuk Szekspira w Vancouver, zajmuje się produkcją programów, w których biografie Szekspira i jego współczesnych przeniesione są z elżbietańskiej Anglii na kanadyjski uniwersytet w drugiej dekadzie XXI wieku.

BlankVerseTV

Tym razem nie w wersji videoblogowej możemy śledzić początki kariery Szekspira… na uniwersytecie. Elżbieta nie jest królową, ale panią dziekan, obok pojawiają się też Ben(jamina) Jonson, Chris(tine, nie Christopher) Marlowe, której Faust ma być ekranizowany oraz wiele innych uwspółcześnionych wcieleń poetów i dworzan czasów elżbietańskich. Serial jest zadziwiająco (i boleśnie) wierny historii – robi się krwawo. Polecam.


Ben Jonson’s Vlog
Ci sami twórcy stworzyli krótki (12 odcinków) vlog będący kontynuacją BlankVerse. Jego narratorką jest Ben Jonson, Szekspir występuje jako postać .

Niewiadomo co

Opisywana wyżej kanadyjska grupa wypuściła niedawno powyższy zwiastun, zapowiadający coś, co może być zarówno adaptacją Snu nocy letniej, jak i programem o podróżującym w czasie Szekspirze. Już się nie mogę doczekać!

Podsumowanie

Szekspir dopiero zaczyna karierę w nowych mediach. Jego potencjał inspirowania – zarówno jeśli chodzi o dzieła, jak i jego życie – jeszcze długo nie zostanie wyczerpany. Opisane przeze mnie seriale to dopiero początek. Co ciekawe, wszystkie zostały stworzone przez bardzo młodych twórców (większość członków grupy odpowiedzialnej za NMTD urodziła się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych!), z własnej, nieprzymuszonej woli, najczęściej z zerowym budżetem. Myślę, że niezwykła kreatywność wszystkich wymienionych modernizatorów, zaangażowanie fanów, a wreszcie wysokiej jakości „produkty końcowe” internetowych realizacji mogą służyć za świetne kontrargumenty dla osób, które uważają, że Internet zabija czytelnictwo, otępia i ogłupia młodych ludzi,  „dzisiejsza młodzież” zajmuje się tylko piciem, a seriale są „głupie”.

William Shakespeare Lego Szekspir

Źródło: thenerve.us

Karolina Rybicka

Jako Rybka tworzy pół duetu odpowiedzialnego za bzdury na http://dobryfilmzlyfilm.wordpress.com/. Trochę tłumaczy, chociażby co to jest to dziwne coś, co właściwie studiuje. Uwielbia seriale BBC (zwłaszcza kostiumowe) i literaturę dziecięcą. Fascynują ją modernizacje klasyki literatury. Zajadle gra w Scrabble, lubi wracać do kochanych książek i filmów oraz bazgrać po sprzętach złotym pisakiem.