Fot. ABC Family

Roszady, czyli Gwiazdka w Rosewood (Pretty Little Liars, S05E13)

Artykuł zawiera spoilery.

Ponad 3 miesiące minęły od summer finale serialu Pretty Little Liars, którego ostatnia scena nie pozostawiła wątpliwości, że A. zabił(a) Monę. Pamiętacie? Panna Vanderwaal dołączyła tym samym do coraz dłuższego pochodu denatów, który przewija się przez małe miasteczko Rosewood już od pięciu serii.

Producenci po tej przerwie uraczyli nas 9 grudnia pierwszym w historii Christmas specialem (kontynuacja piątego sezonu nastąpi dopiero 6 stycznia – na emisję czeka 12 odcinków). Tym razem kłamczuszki gubią się wśród intryg w kolejnych odsłonach bajkowych zimowych scenerii, pomiędzy choinkami oraz w Winter Wonderland na dorocznej imprezie charytatywnej o nazwie Ice Ball, organizowanej przez Alison. Są dalsze sekrety, jeszcze więcej komplikacji… i oczywiście śliczne kiecki wieczorowe, tym razem utrzymane w tonacji biało-srebrnej.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Opowieści niesamowite

Powrót Alison w finale czwartej serii wydawał się z początku jakimś zakończeniem koszmaru czterech przyjaciółek. Wydawało się, że wszystkie tajemnice zostaną wyjaśnione, a sekrety odkryte i A. nie zatruje już nikomu życia. Jednak nie jest tak różowo, jak by się wydawało. Dziewczyny szybko orientują się, że cudem odnaleziona Queen Bee to ta sama cyniczna manipulantka co zawsze. Bez skrupułów manipuluje uczuciami swoich wyznawczyń, sprzymierza się z obozem wroga i gra dla zupełnie innej drużyny. Zaskoczeni? Ja wcale.

Obecną sytuację w How the ‚A’ Stole Christmas trafnie podsumowuje Hanna: „Ali ma wszystko, czego chciała: Mona odeszła, Bethany nie żyje, a Spencer pójdzie za to wszystko siedzieć”. Nic dziwnego, że cztery przyjaciółki spacerują po migocącym świątecznymi lampkami miasteczku w dość minorowych nastrojach. Tymczasem Alison nie próżnuje. Rzuca się w wir organizacji hucznego balu charytatywnego i zbiera wokół siebie nową świtę, złożoną z Jenny, Sydney i dwóch bezpłciowych bliźniaczek. Nie mogłam się oprzeć myśli, że to całkiem jak w Gossip Girl. Różnica jest jedna: świta Blair Waldorf nosiła opaski, a przydupasy Ali zasłaniają śliczne buźki maskami.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

And the monster was born

Odnoszę wrażenie, że Ali od momentu swojego powrotu ma dwie twarze. Kiedy widzimy ją w towarzystwie, jest zdecydowana, energiczna, bez skrupułów wbija szpileczki. Tę maskę zrzuca w samotności – staje się zagubiona, melancholijna, niepewna. Do tej „drugiej Ali” przychodzi we śnie duch Mony, jak do Scrooge’a w Opowieści wigilijnej, by pokazać jej minione, obecne i przyszłe święta. Alison przypomina sobie wydarzenia, które naprowadzają ją i widzów na parokrotnie już przywoływany wątek sióstr-bliźniaczek. Mona zabiera też Ali w przyszłość, do momentu jej śmierci – bliskiej, sądząc po zawartości trumny.

Aktorkę grającą Monę ucharakteryzowano bardzo udatnie na skrzyżowanie Cruelli z Bellatrix Lestrange i Gnijącą Narzeczoną. Aż dreszcz przebiega po plecach, kiedy widzi się w jej oku ten błysk szaleństwa. W ogóle Mona to jedna z lepszych postaci w tym serialu i bardzo się cieszę, że twórcy po jej śmierci nie zdecydowali się rozwiązać współpracy z aktorką – Janel Parrish będzie się pojawiać regularnie w snach lub w retrospekcjach.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Jest taki samotny dom

Przewidująca Mona powraca nie tylko w snach Alison. Zza grobu wysyła do Hanny specjalną przesyłkę, zawierającą szkice, dzięki którym kłamczuchy zyskują szansę na przyskrzynienie Ali chociaż za jedną zbrodnię: zabicie Bethany Young. Korzystając z okazji, że dom DiLaurentisów stoi pusty (Alison organizuje bal, brat siedzi na odwyku, matka nie żyje, a ojciec się zdematerializował), Spencer i Hanna przeszukują schowki, których lokalizację zdradziła im Mona. A. jest jednak wciąż o krok do przodu i kolejny raz niewiele brakuje do tego, by któraś z głównych bohaterek straciła życie z rąk zakapturzonego napastnika.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

It’s turkey-lurkey time

Skoro jednak mamy odcinek specjalny, nie może zabraknąć chwili oddechu przy świątecznym stole. Grupa nastolatek wraz ze swymi partnerami (i partnerkami) po ciężkich przejściach gromadzi się w domu Spencer, żeby zjeść świąteczny obiad. Jedynym dorosłym jest w tej grupie Ezra, co każe się zastanowić, gdzie ci rodzice – którzy zresztą i tak od jakiegoś czasu zniknęli z horyzontu. Pozostałe elementy obowiązkowe są: jedzenie, picie, modlitwa, choinka… Tę ostatnią sponsoruje A., z właściwą sobie bezpośredniością życząc kłamczuchom „Merry Christmas, bitches”.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Przegrupowanie sił

Zazwyczaj odcinki specjalne są dla scenarzystów i aktorów okazją, by wyrwać się z ram, w których dotąd pozostawała produkcja. Robią sobie wakacje od konwencji. Dla tej ekipy to nic nowego, bo trzy ostatnie serie zawierały październikowe odcinki Halloweenowe, emitowane w przerwie, jaką serial zalicza co roku między sierpniem a styczniem, w tym wprowadzający spin-off Rosewood odcinek Grave New World. Tym razem wyjątkową atmosferę zapewniają święta Bożego Narodzenia. Typowo świąteczne motywy nie są jednak tylko tłem, a częścią codzienności ślicznych kłamczuszek. Sięgnięto też po narrację znaną z Dickensa oraz po motywy typowe dla klasycznych baśni braci Grimm.

Powstał odcinek lekko oderwany od trzonu serialu, ale mimo to będący integralną jego częścią. Sporo wątków znalazło swoją kontynuację w grudniowym odcinku, a lekkie roszady, które następowały od początku obecnego, piątego już sezonu, ostatecznie przeformułowały się w nowy skład „drużyny A” i jej przeciwników. Miło też zauważyć, że cztery kłamczuchy nareszcie dostrzegły to, co Ali prezentowała im jak na tacy od momentu swojego powrotu: wyrachowane manipulantki pozostają nimi na zawsze, a wszelkie przymierza z wrogiem mogą w jednej chwili posypać się i zamienić z powrotem w otwartą, krwawą wojnę.

Fot. ABC Family

Fot. ABC Family

Pytanie, kim jest A., wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Scenarzyści w każdym odcinku podsuwają liczne fałszywe tropy – i nie inaczej było tym razem. Obecnie wszystkie strzałki wskazują na Alison. Coraz mniej wierzę, że istnieje racjonalne rozwiązanie tej zagadki i odcinek gwiazdkowy tylko mnie w tym utwierdził. Bo czy jedna postać byłaby w stanie zamordować z zimną krwią tyle osób, w tym własną matkę? Przed nami jeszcze 2,5 sezonu. I co najmniej kilka diametralnych zwrotów akcji.

Pretty Little Liars
S05E13: How the ‚A’ Stole Christmas, emisja: 9.12.2014

Olga Cecylia

Homo scribens. Pisze szybko, myśli wolno. Uwielbia musicale, ładne kiecki i klasyczne baśnie. Korzystając z podzielnej uwagi, przy dokarmianiu wewnętrznego pulpozaura gotuje, sprząta, maluje paznokcie albo robi na drutach. Podobno nie ma poczucia humoru, co nie przeszkadza jej dziewiąty rok prowadzić całkiem zabawnego bloga.