Fot. TV Land

Zagraj to jeszcze raz (Hindsight/Younger)

Artykuł zawiera niewielkie spoilery.

Skończyło się Hindsight, ale już wiadomo, że będzie drugi sezon. Skończyło dość dramatycznie, uderzeniowymi dawkami płaczu, krzyku, radykalnych deklaracji i zgrzytania zębami, które zdominowały odcinek finałowy, więc gdyby nie było dalszego ciągu, to na pewno ta recenzja wyglądałaby inaczej. Byłaby studium frustracji i nerwowym wypunktowywaniem, co poszło nie tak. Ale dostaniemy nowy sezon, w którym wszystko się wyjaśni, a Becca przeżyje kolejne niewiarygodne przygody na wyboistej drodze ku szczęściu i miłości. Wystarczy poczekać. Cierpliwie i grzecznie. Więc biorę głęboki oddech.

Fot. VH1

Fot. VH1

I zamiast skupić się na detalach scenariusza, na rozdzieraniu szat i zgłębianiu emocjonalnych pejzaży, popłynę sobie dziś w swobodne rozważania, przy okazji przedstawiając Wam, osieroconym (na chwilkę) przez Hindsight inny serial, który może wypełnić lukę. I zastąpić śledzenie losów notorycznie nieogarniętej Becki.

Becca bowiem, jak pamiętacie, jest dziewczyną która na dłuższą metę ma problem z podejmowaniem decyzji. Owszem, gdy cofnęła się w czasie, z miejsca odkręciła swoje najgorsze życiowe błędy: rzuciła pracę niedającą szans na karierę i narzeczonego, który okazał się kiepskim mężem. Ale dalej już było trudniej, kolejne odcinki to studium wątpliwości, lęków, niepewnych prób kroczenia w jedną ze stron tylko po to, by zaraz ruszyć w inną. Przez cały sezon Beccę zajmują przede wszystkim sprawy sercowe: porzucony narzeczony, przyjaciel z dzieciństwa czy może supergorący ulubieniec najlepszej przyjaciółki? Którego wybrać? Flirtowała przecież ze wszystkimi. Tak kiedyś, jak i teraz.

Fot. VH1

Fot. VH1

Blondwłosej heroinie nikt się nie oprze. Dziewczyna miota się, jakby lata doświadczenia niczego jej nie nauczyły i nadal nie wie, czego chce. Aż przykro na to patrzeć. A z drugiej strony – fascynująco. I patrzymy, wczuwamy się, chłoniemy. Zakończyło się cliffhangerem, atakiem paniki bohaterki i chęcią ucieczki. Popsutą przyjaźnią, rozchwianymi związkami, rodziną pękającą na pół, bratem w rozsypce. Skończyło się i zniknęło w oparach dramy. Na moment. Na mgnienie.

Nie ma Hindsight, ale, zwróćcie uwagę, coś się kończy, a coś się zaczyna. Wystartowało mianowicie Younger, serial spod pióra Darrena Stara (znak jakości!), z Sutton Foster w roli głównej (Sutton możecie serialowo kojarzyć z Bunheads, a jeśli interesuje Was teatr i musicale, to także z desek Broadwayowskich teatrów). Serial jak na mój gust skrojony pod dokładnie tę samą potrzebę czy może fantazję co Hindsight. Bohaterka Younger nie przenosi się w czasie, ale rozczarowana faktem, iż nikt nie chce jej przyjąć do pracy – to rówieśniczka Becki, ma bowiem czterdzieści lat, z czego ostatnich piętnaście poświęciła wychowaniu córki – postanawia ukryć swój wiek i poudawać 26-latkę. Zatrudnić się w wymarzonej firmie.

Widzieliśmy niedawno tego typu zabiegi idące w drugą stronę, dość wspomnieć Jane by Design i The Carrie Diaries, skasowane szybko teen dramy o nastolatkach udających, że są pełnoletnie po to, by robić karierę w wielkim mieście i w modowej branży. Bohaterkę Younger, Lizę, interesują raczej wydawnictwa, ale świat na ekranie jest podobny – kolorowy, pełen pośpiechu, młodych ludzi, nowoczesnych biur i gwarnych barów. Zawodowych wyzwań, zmuszających, by być w kilku miejscach na raz, i dodatkowego stresu związanego z koniecznością ukrywania prawdziwej tożsamości. Liza ma więc: byłego męża, córkę w trakcie gap year w Indiach, z którą komunikuje się przez Skype’a, najlepszą przyjaciółkę i… cały zestaw nowych osób, przekonanych, że jest kimś zupełnie innym. Ma szefową w swoim wieku, która ją traktuje jak szczeniarę. Młodocianego chłopaka, z którym zaczyna romansować i do którego zaskakująco dobrze pasuje – chemia na ekranie działa jak w tajnym, rządowym laboratorium. Czyli srogo. Bohaterka serialu balansuje między przeróżnymi relacjami i rolami społecznymi, co jest nader ciekawe, szczególnie biorąc pod uwagę komediowy talent Foster; troszkę się w tym gubi, co przypomina mi rozterki naszej femme fatale Becki, a w tle lśni i kusi serialowy Nowy Jork. I wybrzmiewają podobne co w Hindsight dylematy.

Fot. TV Land

Fot. TV Land

Bo jak łatwo zauważyć, zarówno Hindsight jak i Younger to serialowe guilty pleasure, uszyte specjalnie dla osób, głównie dziewcząt, które nie są zadowolone z tego, co mają i chciałyby przewinąć czas do tyłu, spróbować jeszcze raz. Zresetować życie. Paradoksalnie tu i tam mamy lata 90., w Hindsight dosłownie, bo Becca przenosi się w czasie do dekady swojej młodości, a w Younger przewrotnie, poprzez wracającą modę, której hołduje współczesna młodzież pokazywana w serialu (a ubierana przez Patricię Field!), i przez postać Lizy, która w latach 90. się wychowała i je próbuje naśladować. Nostalgia, jak już pisałyśmy, jest potężną siłą. Można na niej daleko zajechać.

Jest to też trochę narracja o tym, że nie warto przyklejać ludziom łatek i oceniać po pozorach, bo każdy czasem zasługuje na oddech i na zrzucenie uwierającej, starej skóry. Nie jest ważne, ile się ma lat, ważne, że ma się ochotę coś zmienić, zaszaleć, zabawić się, spróbować czegoś nowego. Póki życia, póty nadziei. Nawet jeśli szansę czasem trzeba sobie ukraść. I tą nadzieją – podszytą nostalgią, smutkiem i tęsknotą za utraconą młodością – karmią nas obydwa seriale. Naprzemiennie. Żeby słodki ból nie skończył się nigdy.

Karmią, a równocześnie uczą czegoś o świecie i o nas samych. Opisz mi swoje fantazje, a powiem ci, kim jesteś.

Opowiedz mi swoje sny.

Fot. VH1

Fot. VH1

 

Hindsight
teen drama
VH1 2015–

Younger
sitcom
TV Land, 2015–

Pirjo Lehtinen

Człowiek–inspiracja! Pir­jo uro­dzi­ła się w Hel­sin­kach, lecz o­bec­nie miesz­ka w Kra­ko­wie. W pew­nym sen­sie jest naj­słyn­niej­szą z zu­peł­nie nie­zna­nych au­to­rek. Jej a­wan­gar­do­we o­po­wia­da­nia prze­czy­tać moż­na na Krypnych Opowieściach, a o­prócz te­go w za­sa­dzie nie­wie­le o niej wia­do­mo. Mo­że tyl­ko ty­le, że spo­ro cza­su po­świę­ca na wni­kli­wą wi­wi­sek­cję o­glą­da­nych se­ria­li. Nie­któ­rzy twier­dzą, że jest sza­lo­na. Inni – że słodka.