Powrót mroków przeszłości (Twin Peaks)

Powrót mroków przeszłości (Twin Peaks)

Artykuł zawiera umiarkowane spoilery – no bo kto nie zna Twin Peaks? ;) 

Twin Peaks to więcej niż serial. To fenomen, który przeszedł wszelkie oczekiwania. Zrewolucjonizował współczesną telewizję. Pokazał, że granica między światem seriali a filmów jest możliwa do zatarcia. Udowodnił, że na srebrnym ekranie jest miejsce dla szaleństwa, grozy, dziwnego humoru i mitologii, ujętych w ramy niecodziennych technik i kunsztu filmowego. Każdy, kto kiedykolwiek chciał zapoznać się z najważniejszymi dokonaniami amerykańskiej telewizji zna tę muzykę, tę scenerię, tę czołówkę, tych bohaterów, to ciasto wiśniowe i tę cholernie dobrą kawę.

Historia serialu od samego początku była związana z dwoma nazwiskami – Davida Lyncha i Marka Frosta. Panowie po raz pierwszy współpracowali przy okazji produkcji filmu biograficznego o Marylin Monroe pt. Goddess. Obraz ten nigdy nie ujrzał światła dziennego, jednak sama idea mrocznej historii o życiu kobiety targanej dramatycznymi problemami pozostała, podobnie jak przyjaźń obu artystów. Po zachętach ze strony swoich współpracowników, Lynch zdecydował się na stworzenie serialu telewizyjnego, bazującego na wcześniejszym zamyśle.

Pierwotna koncepcja zakładała stworzenie show o małym miasteczku, w którym zagadka łączyłaby się z osobistymi dylematami bohaterów. Co ciekawe, to nie postaci miały tworzyć atmosferę miejsca, ale sama przestrzeń miała być najważniejsza i swoją charakterystyką wręcz kreować fabułę. Na spotkanie z przedstawicielami stacji ABC Lynch z Frostem przyszli z niczym poza pomysłem na serial o tajemniczym miasteczku z tartakiem, w którym dziewczyna wiodąca podwójne życie zostaje zamordowana i odnaleziona na brzegu jeziora. Propozycja została zaakceptowana, a kamery poszły w ruch. Pilot miał być testem na potencjał, który drzemał w produkcji. Jeśli przedstawiciele telewizji nie zdecydowaliby się na realizację projektu, Lynch miał „dokręcić” zakończenie do pilota, tak aby powstała zamknięta całość w postaci filmu pełnometrażowego. Ku uciesze twórców, stację telewizyjną udało się przekonać do tego karkołomnego jak na ówczesne czasy projektu.

1111david-lynch-mark-frost-2

A to wszystko za sprawą Laury Palmer (Sheryl Lee), która owinięta w plastik została wyrzucona na brzeg jeziora, pewnego lutowego poranka w miasteczku Twin Peaks. Zagadkę jej śmierci powierzono do rozwiązania agentowi Dale’owi Cooperowi (Kyle MacLachlan), który we współpracy z lokalnym wymiarem sprawiedliwości miał znaleźć odpowiedź na kultowe już pytanie: Kto zabił Laurę Palmer? W miarę postępów śledztwa Coop wraz z widzami odkrywał kolejne intrygi i tajemnice, którymi Twin Peaks okazało się być przepełnione. Z odcinka na odcinek historia Laury stawała się coraz bardziej zawiła, ukazując następną, enigmatyczną stronę opowieści – elementy nadprzyrodzone, nieznane siły, zagadkowe postaci nie z tego świata, tajemnicze sowy, walczące ze sobą dobre i złe duchy.

Za te ostatnie można bez wątpienia uznać samą stację ABC, która stopniowo, wraz z powstawaniem odcinków coraz mocniej naciskała na Lyncha i Frosta, by rozwikłali zagadkę mordercy głównej postaci. Kiedy w siódmym odcinku drugiego sezonu ujawniono, kto stoi za zbrodnią, wątek sił nadprzyrodzonych stał się główną siłą napędową serii. Tym samym jednak pytanie, które przyciągało widzów przed ekrany, przestało mieć znaczenie. Wyniki oglądalności zaczęły spadać. Coraz dziwniejsze wątki fabularne stały się przytłaczająco pogmatwane. Ostatecznie doprowadziło to do anulowania serii i konieczności zmiany scenariusza w celu stworzenia zamkniętej całości. Ostatni odcinek został wyemitowany w czerwcu 1991 roku, nieco ponad rok po premierze pilota.

Tu jednak historia Twin Peaks się nie kończy. Lynch zachwycony postacią Laury Palmer postanowił przywrócić ją do życia i stworzyć pełnometrażowy prequel o nazwie Fire Walk With Me, opowiadający o wydarzeniach sprzed jej tragicznej śmierci. Film okazał się być dużo mroczniejszy i cięższy gatunkowo od serialu, jednocześnie wyjaśniając tylko niektóre z największych zagadek i nieścisłości telewizyjnego pierwowzoru. FWWM spotkał się w większości z krytycznymi recenzjami, wytykającymi mu brak tej samej niepowtarzalnej jakości, którą mógł się poszczycić serial. Uznano go za nudną, wtórną, przekombinowaną, przesiąkniętą niepotrzebnym artyzmem wariację na temat znakomitego oryginału. Nawet oddani fani Twin Peaks mieli mieszane uczucia wobec prequela, co jednak nie zmieniło faktu, że film uzyskał z biegiem czasu status kultowej produkcji. Pozostawiła ona po sobie szereg pytań, na które nie było żadnej odpowiedzi. Frustracja mieszała się z zachwytem, co trwa do dzisiaj.

Aby jednak zrozumieć to, czym tak naprawdę było Twin Peaks, musimy przenieść się na chwilę do połowy lat 80., kiedy w na srebrnych ekranach gościły takie hity jak Dynastia, Zdrówko, Statek Miłości, Drużyna „A” czy Happy Days. Pomysł zakładający, że uznany reżyser podejmie próbę zmierzenia się z formatem telewizyjnym, był istnym szaleństwem. Seriale traktowano jako sztukę niską, nic nie wnoszącą pod względem artystycznym, bezsensowną, pustą rozrywkę. Przekonanie to istniało aż do momentu kiedy autor Blue Velvet postanowił zmienić zasady gry. Należy wyraźnie podkreślić, że to właśnie dzięki duetowi Lynch/Frost zaczęto inaczej spoglądać na format seriali. Mimo że Twin Peaks wykorzystywało elementy znane od dekad jak idea zagadki, niewyjaśnionego morderstwa czy ocierającego się o slapstick humoru, to sposób, w jaki to uczyniono w tym przypadku doprowadził do zmiany paradygmatu. Wyraźne rozgraniczenie między dziełem filmowym a serialem przestało mieć znaczenie. Telewizja mogła stać się odważniejsza, dziwniejsza, bardziej abstrakcyjna, nie wiadomo było co jest rzeczywistością, koszmarem, halucynacjami, zaświatami, mitologią, normalnością.

111111tumblr_n7q11q00mM1tejdm3o1_r4_500

W związku z tym można pokusić się o tezę, że to właśnie dzięki Twin Peaks na ekranach telewizji zagościły takie produkcje jak Z Archiwum X, Rodzina Soprano, Zagubieni, czy nawet Gotowe na wszystko. Wszystkie te seriale łączą w sobie elementy specyficznej atmosfery na styku snu i jawy, ideę zagadki, która czasami bywa bezpośrednio związana z elementami nadprzyrodzonymi. Więcej? Czy takie produkcje jak Top of the Lake, True Detective, The Killing, Wayward Pines, Riverdale lub Bates Motel nie przypominają pewnych elementów znanych ze świata Lyncha i Frosta? Lista inspiracji jest oczywiście o wiele dłuższa – można spotkać się z twierdzeniami, że nawet Słodkie kłamstewka czy Atlanta są wyraźnie inspirowane przygodami agenta Coopera.

Jak to czasami bywa w przypadku seriali o statusie kultowych, ich fenomen nie ograniczył się do wpływania na inne produkcje. Mitologia świata Twin Peaks rozrosła się wraz z latami do ogromnych rozmiarów, tworząc teorie spiskowe, alternatywne historie. Wszyscy w końcu jesteśmy świadomi, na jakich zasadach działają fandomy.

Nieodzowną częścią serialu stała się również muzyka Angelo Badalamentiego, którego ścieżka dźwiękowa zaczęła żyć własnym życiem, wywołując ciarki na plecach każdego fana kilkoma pierwszymi dźwiękami motywu przewodniego. Jest ona na tyle specyficzna, że aktualnie chyba nikt nie wyobraża sobie Twin Peaks bez dark jazzu, który jeszcze bardziej podkreślał tajemniczy charakter miasteczka.

To, co wśród fanów od lat wywoływało ogromną konsternację, to słynne zdanie Laury Palmer wypowiedziane w finale serii: „I will see you again in 25 years”. Doczekaliśmy się. Nieco ponad 23 lata po tych słowach, w październiku 2014 roku Lynch potwierdził, że pojawi się trzeci sezon. Pierwotnie miał on mieć swoją premierę dokładnie tak jak zapowiedziała to Laura, jednak ze względów technicznych została ona przeniesiona na następny rok. Teraz już wiemy – trzeci sezon Twin Peaks będzie emitowany w stacji Showtime od 21 maja do 3 września 2017 roku i będzie obejmował 18 odcinków.

Fot. ABC

Fot. ABC

Mimo że premiera odbędzie się lada dzień, nie wiemy nic na temat fabuły poza tym, że nie będzie to ani reboot, ani remake, tylko klasyczna kontynuacja osadzona 25 lat po wydarzeniach z oryginalnej serii. Wystąpi w niej w sumie 217 aktorów, w tym kilkudziesięciu znanych nam z pierwszych dwóch sezonów, jak niezapomniany Kyle MacLachlan jako agent Dale Cooper, Madchen Amick jako Shelly Johnson, Dana Ashbrook jako Bobby Briggs, Harry Goaz jako Andy Brennan, Peggy Lipton jako Norma Jennings, Russ Tamblyn jako dr Lawrence Jacoby, Grace Zabrieskie jako Sarah Palmer, czy sam David Lynch jako Gordon Cole. W serialu nie zabraknie także zmarłych jeszcze przed premierą Catherine E. Coulson jako The Log Lady, Miguela Ferrery jako Alberta Rosenfielda czy Warrena Frosta jako dra Willa Haywarda. Największym nieobecnymi będą niestety Michael Ontkean, którego w roli szeryfa Trumana zastąpi Robert Forster; David Bowie, który nie zdążył przed śmiercią nagrać scen, w których wcielał się w agenta Phillipa Jeffriesa; Lara Flynn Boyle, której nie zobaczymy jako Donny Hayward; nie wiadomo także kto zastąpi (i czy w ogóle) zmarłego Franka Silvę w roli Boba. Co ciekawe, na ekranie pojawi się Sheryl Lee jako Laura Palmer i Maddy Ferguson oraz Ray Wise jako Leland Palmer. Z drugiej strony, w nowe, nieznane postaci wcielą się tacy artyści jak Monica Bellucci, Jim Belushi, Michael Cera, Laura Dern, Sky Ferreira, Ashley Judd, Robert Knepper, Jennifer Jason Leigh, Josh McDermitt, Trent Reznor, Tim Roth, John Savage, Amanda Seyfried, Amy Shiels, Sharon Van Etten, Eddie Vedder czy Naomi Watts. A to tylko wycinek całego składu aktorskiego.

Po trzecim sezonie możemy spodziewać się głównie tego, że jego siłą napędową będzie „odyseja powrotna” Coopa do Twin Peaks, co zdradził sam dyrektor telewizji Showtime. W trailerach nie pojawia się w zasadzie nic poza krótkimi ujęciami bohaterów. To, co jednak może nam posłużyć jako kierunkowskaz, to książka Sekrety Twin Peaks (wyd. Znak, 2016), która pierwotnie promowana jako łącznik między 1991 a 2017 rokiem, okazała się być kompleksowym narzędziem, rozbudowującym nadprzyrodzoną otoczkę, budując potężne „uniwersum Twin Peaks” od XVIII wieku do współczesności. Ponoć brak lektury ma nie być przeszkodą w odbiorze trzeciego sezonu, ale ułatwiać jego zrozumienie. Po przeczytaniu książki mogę więc przestrzec nieświadomych przed możliwością zderzenia się z rzeczywistością przypominającą bardziej coś na pograniczu Fire Walk With Me i Z Archiwum X niż Gotowych na wszystko, True Detective i Lost.

Bez wątpienia można stwierdzić, że powrót Twin Peaks to największa premiera telewizyjna tego sezonu, zwłaszcza że za jego produkcją stanął sam duet Frost/Lynch. Oczekiwania są niewiarygodne, biorąc pod uwagę imponujący skład aktorski, siłę twórczą, owianą tajemnicą fabułę oraz to, że całość została nakręcona jako jeden film, a dopiero później pocięta na konkretne odcinki, po raz kolejny wymykając się ograniczeniom formatu telewizyjnego.

A to wszystko w zasadzie nie przez Laurę Palmer, tylko samo miasteczko Twin Peaks. To właśnie lokalizacja jest kluczowa, by zrozumieć fenomen tego serialu. Liczy się jej niesamowita atmosfera, przekraczający granicę zdrowego rozsądku wpływ na otaczającą rzeczywistość, zachowania ludzkie i ich postępowanie. Nie wiadomo, w którym kierunku Frost i Lynch pokierowali losami zarówno miasta, jego otoczenia, jak i swoich bohaterów – czy serial pójdzie w stronę horroru, przywróci format serialu obyczajowego lub proceduralnego, a może po raz kolejny zmieni zasady gry, tworząc jeszcze bardziej abstrakcyjne show, tak bardzo znane z twórczości reżysera. Biorąc pod uwagę kompletny brak informacji na temat tego, co wydarzyło się od czasu Episode 29, jak również kultowy status serii, zaangażowanie oryginalnych twórców, mam jednak zdecydowane przekonanie, że będzie to miejsce cudowne i dziwne.

Twin Peaks
drama, horror
ABC 1990 – 1991; Showtime, 2017–

Maciek Smółka

Zwykle słucha muzyki. Kiedy nie słucha, to o niej czyta, opowiada, pisze naukowo i nienaukowo, czasami także ją komponuje. Doktorant, kulturoznawca i amerykanista, nieustannie propagujący ideę popular music studies. W wolnych chwilach ogląda filmy, seriale, czyta komiksy i pisze na blogu add some music. Z serialowego świata najbardziej upodobał sobie Twin Peaks, Lost, Mad Men i The Walking Dead.