Kartka wyrwana (Sekretny dziennik Laury Palmer)

Kartka wyrwana (Sekretny dziennik Laury Palmer)

Artykuł zawiera spoilery.

Czytanie dzienników ma to do siebie, że na jakiś czas pozwala nam spojrzeć na świat oczami autora wpisów. Jesteśmy adresatem relacji z życia, mimo tego, że nie znamy osobiście osoby, która tworzy te teksty. Mimowolnie stajemy się przyjaciółmi, oparciem, drogą ucieczki. Tym bardziej krępujące, frustrujące i przerażające jest czytanie dziennika, kiedy mamy świadomość, jak historia danej osoby się skończy. Tak właśnie wygląda spotkanie z Sekretnym dziennikiem Laury Palmer, wydanym przez Znak, który w równym stopniu jest lekturą fascynującą, jak i makabryczną.

Kochany Pamiętniczku!

Książka rozpoczyna się wpisem datowanym na 22 lipca 1984 roku, czyli w dniu dwunastych urodzin Laury, kiedy to bohaterka dostaje w prezencie dziennik, który obiecuje regularnie uzupełniać. Początki pamiętnika są bardzo niewinne i wypełnione radosnymi wspomnieniami zabawy, uśmiechu, dzieciństwa. Czytelnik zostaje jednak szybko i  radykalnie wyrwany z sielanki kiedy po raz pierwszy na stronach pojawia się imię BOB, co dzieje się już tego samego, pięknego dnia. Kolejne karty przynoszą nowe, coraz bardziej dorosłe sytuacje, z którymi mierzymy się razem z naszą zaufaną przyjaciółką.

Fot. http://31.media.tumblr.com/27194353b9e6e91f3eb2334fbf16d6ca/tumblr_mvv0x7uqJK1r2tlf9o1_500.gif

Fot. http://31.media.tumblr.com/27194353b9e6e91f3eb2334fbf16d6ca/tumblr_mvv0x7uqJK1r2tlf9o1_500.gif

Ona jest dobra. Ja jestem zła.

Historia Laury z początku opowiada o zwykłych rozterkach dziecka, które właśnie wchodzi w swój nastoletni okres. Problemy ze znajomymi, opieka nad kucykiem (KUCYKIEM!), cieszenie się towarzystwem kota, czy też pierwszy pocałunek i szkolna rzeczywistość. To wszystko przedzielone jest jednak koszmarem molestowania seksualnego, które swoją regularnością konsekwentnie wyniszcza główną bohaterkę pod względem psychicznym.

Książka daje niesamowitą okazję na wgląd w osobowość Laury Palmer. Widzimy jak dziewczynka dorasta, jak rozbudowuje swoje słownictwo, jak mierzy się z kolejnymi problemami nastolatki. Wszystko to dzieje się jednak w konkretnym kontekście przerażających dylematów bohaterki, wynikających z obecności BOBa. Sprawia on, że dziewczyna zaczyna tracić poczucie własnej wartości, obwiniać się za całą sytuację, porównywać się z innymi – głównie z Donną, ale także i samym oprawcą – deprecjonując jednocześnie swoją wartość.

Niezwykle istotnym elementem, który powoli staje się wręcz osią historii jest jej cielesność. Laura odkrywa już w bardzo młodym wieku czym jest seks, orgazm i jak można z tego czerpać przyjemność. Z jednej strony jest to aspekt życia, w którym znajduje ona wolność i wyzwolenie spod jarzma BOBa (w kontrze do jego gwałtów), a z drugiej strony powoduje rozterki związane z własną moralnością. Później do tego dochodzi alkohol, pierwsze erotyczne ekscesy, eksperymenty, prowadzące do kolejnych niepewności i rozważań. Laura jest rzucona na głęboką wodę w niezwykle młodym wieku, gdzie nieuchronnie czeka ją dewastacja emocjonalna. A nad tym wszystkim czuwa BOB, zdecydowanie wykraczający poza rolę pedofila, zawłaszczając i wyniszczając przez kolejne karty dziennika psychikę Laury.

Bądź. Ostrożna. Bo BOB.

Czytając Sekretny dziennik Laury Palmer ma się bardzo często wrażenie, że nie jest to tylko i wyłącznie historia paranormalna, osadzona w realiach uniwersum miasteczka Twin Peaks, jego mitologii i absurdów. To także opowieść jak tragiczne w skutkach może być molestowanie seksualne i przemoc psychiczna, które ostatecznie doprowadzają do zagubienia i wewnętrznych dramatów. Laura obwinia się o to, co się z nią dzieje, odczuwa ogromną niemoc, próbuje uciekać od problemów w alkohol, seks, później narkotyki. Nade wszystko jednak boi się: że ON znowu przyjdzie w nocy przez okno sypialni; że nie wie kim ON jest; że to ona jest winna jej sytuacji.

Tak naprawdę to właśnie BOB jest tu główną postacią, która poprzez terror psychiczny tworzy z Laury kukiełkę, będącą pod jego (prawie) całkowitą kontrolą. Kieruje ją w stronę, jak próbuje wmówić bohaterce, deprawacji moralnej, brudu, obrzydzenia samej siebie, autodestrukcji. Tym bardziej straszne dla czytelnika jest to, że Laura, mając przekonanie o słuszności swojej decyzji, krzywdzi także osoby wokoło. Ponadto, zbliżając się ku końcowi, bohaterka chce się wyzwolić spod jarzma BOBa i na chwilę się jej to udaje, by jednak ostatecznie znowu wpaść w nałóg i pędzić ku zniszczeniu.

Poza seksem, drugim elementem, który powoli zaczyna władać życiem Laury są narkotyki. Uzależnienie sprawia, że jej kryzys emocjonalny się pogłębia. To wszystko, w połączeniu z brakiem snu, spowodowanym chęcią uniknięcia (lub sprowokowania zwycięskiej) konfrontacji z BOBem, prowadzi do stanów paranoidalnych, jeszcze bardziej pogłębiających jej stan. Kokaina staje się kierować ruchami bohaterki, podejmować za nią decyzje, przejmować nad nią kontrolę.

W Laurze jest jednak dobroć, która cały czas próbuje za wszelką cenę się uzewnętrznić. Czy to poprzez chęć unormowania swoich własnych związków, czy też pracę z Johnnym i przy „Posiłkach na kółkach”. Ta dobroć jest wciąż obecna i często daje o sobie znać, przebijając się z trudem przez ogromne pokłady bólu, strachu i zniszczenia psychicznego, które tak bardzo dominują życie bohaterki. Mimo to, że nie zawsze na pierwszym planie, czytelnik (a więc przyjaciel Laury) ma, a przynajmniej powinien mieć na uwadze to, że to nie ona jest złem w tym dramacie, tylko BOB.

Ostatecznie Laura wpada w więzy przygodnego i niebezpiecznego seksu, narkotyków, alkoholu, prostytucji i przestępstwa. Jest to sposób, w jaki BOB stara się z nią rozprawić i zniszczyć poprzez traumę i desperackie ruchy radzenia sobie z nią. Wiele, jak możemy się teraz tylko domyślać, najbardziej dramatycznych scen prezentowanych jest na wyrwanych kartach dziennika, co dla mnie symbolizuje także samą Laurę, która została okradziona z własnego życia przez sprawcę wszystkich jej tragedii. Oprawca gra więc ze swoją ofiarą w demoniczną grę o jej psychikę, emocje i życie.

Sądzę, że żyję tylko po to, żeby umrzeć.

Sekretny dziennik Laury Palmer to niezwykle trudna lektura, nawet dla fanów Twin Peaks. Dosadność, z jaką Jennifer Lynch opisała losy głównej bohaterki jest bardzo często przerażająca, krępująca i wyrywająca ze strefy komfortu. Często wcale nie ma się ochoty słuchać o kolejnych ekscesach oraz wyniszczających narkotycznych i seksualnych eskapadach. Kolejny wpis natomiast serwuje nam poczucie konieczności pocieszenia Laury i podania jej ręki. Najwięcej frustracji przynosi jednak bezsilność i świadomość końca historii.

Znajdziemy tu też kilka elementów, które w znakomity sposób rozwiną wszystkim fanom serialu portret psychologiczny Laury, jak i innych postaci. Jej związek z Bobbym jest tu najlepszym przykładem, co było dla mnie prawdopodobnie najbardziej poruszającym wątkiem książki. Świetne zarysowanie romansu dwojga nastolatków, jedynie zaznaczone w wersji telewizyjnej, pokazuje nam jak bardzo silna była więź pomiędzy tą dwójką, mimo późniejszego związku chłopaka z Shelly. Może to także tłumaczyć wciąż żywe emocje, które targają Bobbym dwadzieścia pięć lat po odejściu Laury.

Fot https://68.media.tumblr.com/015cbab57184e869ec013f25660c0bc1/tumblr_nenyc0RQpT1tx7h82o1_500.gif

Fot https://68.media.tumblr.com/015cbab57184e869ec013f25660c0bc1/tumblr_nenyc0RQpT1tx7h82o1_500.gif

Jednym z najbardziej przejmujących i łapiących za serce wątków książki jest ten opowiadający o kotach Laury i o Danielle. Pierwszy kot został potrącony i zabity przez nieznanego kierowcę, który uciekł z miejsca zdarzenia i pozostawił zdruzgotaną Laurę, dla której Jupiter był ogromnym oparciem, wyznacznikiem stabilizacji, bezpieczeństwa i dzieciństwa. Jego śmierć była jedną z pierwszych traum, jakie przeżyła dziewczynka. Drugi został przejechany przez samą Laurę, która w dramatycznej konfrontacji z jego właścicielką, dziewczynką o imieniu Danielle, nie ucieka, ale rozpacza, że tym razem to ona stała się tym bezimiennym sprawcą z jej dzieciństwa. Nie spotyka się jednak z potępieniem, tylko pocieszeniem i miłością ze strony właścicielki kota.

Ta historia prezentuje desperacką chęć Laury do wyrwania się z tragicznego cyklu. Pokazuje też, że to nie ona jest winna, a siły, które chcą ją zniszczyć. Sytuacja ta okazuje się jednak bezsensowną walką o reanimację dobrej Laury, która ostatecznie nękana kolejnymi wizjami BOBa pada ofiarą demonicznej gry.

Sekretny dziennik Laury Palmer to lektura nie dla wszystkich. Jest poruszająca, przerażająca i niesamowicie angażująca emocjonalnie. Wyrwie każdego czytelnika ze strefy komfortu, rzucając w wir nastoletniego seksu, narkotyków, eksperymentów, a przede wszystkim osobistej tragedii i zła. To historia dziewczyny, która zniszczona przez psychiczne gierki swojego oprawcy jest zagubiona i zdezorientowana, szukając usprawiedliwienia i przebaczenia w niejednoznacznych poczynaniach. Dla fanów Twin Peaks książka stanowić będzie świetny, pogłębiony portret bohaterki, będącej osią serialu; dla każdego innego czytelnika będzie to koszmarny obraz ofiary przemocy i jej walki o samą siebie. W obu przypadkach zarówno punktem wyjścia, jak i zakończeniem jest zdjęcie Laury Palmer z okładki, które nabiera zupełnie nowego sensu po wglądzie we wszystko, co kryło się za tymi oczami i tym uśmiechem.

Jennifer Lynch
Sekretny dziennik Laury Palmer
Znak literanova, 2017

Maciek Smółka

Zwykle słucha muzyki. Kiedy nie słucha, to o niej czyta, opowiada, pisze naukowo i nienaukowo, czasami także ją komponuje. Doktorant, kulturoznawca i amerykanista, nieustannie propagujący ideę popular music studies. W wolnych chwilach ogląda filmy, seriale, czyta komiksy i pisze na blogu add some music. Z serialowego świata najbardziej upodobał sobie Twin Peaks, Lost, Mad Men i The Walking Dead.