Rok 2018 w serialach - vol. 2

Rok 2018 w serialach – vol. 2

Zapraszamy na drugą połowę naszego serialowego podsumowania. Część pierwszą przeczytacie TUTAJ.

Artykuł może zawierać niewielkie spoilery.

Melepeta

Jaki był Twój 2018 rok – serialowo?

Jak w przypadku wielu osób, przeżywałam jakiś kryzys spowodowany tłokiem na rynku. Stąd sięgnęłam np. po That 70s show czy stałam się dość obeznana w różnych proponowanych przez Netfliksa reality shows, jak RuPaul’s Drag Race czy Nailed it. Pochłonęłam też kolejną dawkę docuseries z cyklu true crime, nowy sezon Making a murderer, The Staircase czy ostatnio The Innocent Man. Wpadło też parę seriali, których mam wrażenie nikt inny nie widział, w tym Berlin Station czy The Press. Ale rok muszę uznać raczej za nijaki.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2018?

Animacje, wszędzie animacje. Kolejne sezony tych dla dorosłych (BoJack Horseman, Christmas special Neo Yokio) przyniosły więcej radości niż nowe produkcje (Final Space, Disenchantement), największe brawa należą się jednak serialom kierowanym w pierwszej kolejności do dzieci i młodzieży. She-ra, Hilda i The Dragon Prince prezentują tak wysoki poziom, że boję się (pozytywnie), co będzie dalej.

Serialowe rozczarowanie roku?

Czy można się było jeszcze rozczarować Riverdale? To od początku był mój serial odmóżdżający, ale teraz oglądanie kolejnych odcinków nie sprawia nawet tej frajdy.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2019?

Po co w kółko odgrzewać to samo, kiedy jeszcze jest świeżo w pamięci? Netfliksowe Lost in Space ładnie wykorzystało postęp technologiczny, który nastąpił w kinematografii, i na taki remake (po 50 latach) mogę przystać, ale na co mi nowe Beverly Hills 902010? Szczególnie, że to już kolejne podejście (ostatnie, 90210, skończyło się ledwie w 2013 roku).

Na co czekasz w serialowym 2019?

Chyba przede wszystkim na Good Omens. Znając życie, coś mnie po prostu zaskoczy albo wrócę do staroci.

Serial roku 2018 to…?

Nie mam mocnego faworyta, ale chyba najdłużej została ze mną Anne with an E. Dostarcza zabawy i wzruszeń, trochę przypomina dzieciństwo, a młodzi aktorzy są absolutnie obłędni.

Fot. CBC

Fot. CBC

Michał Rakowicz

Jaki był Twój 2018 rok – serialowo?

Był to rok dziwny. Chyba nigdy wcześniej tak wielu seriali nie odpuściłem po jednym-dwóch odcinkach, a jeżeli brałem się za zupełnie nowe produkcje to wybierałem tylko te krótkie i zapowiadające się na coś naprawdę interesującego. Dzięki takiej selekcji, większość produkcji, które udało się mi w minionym roku zobaczyć, okazała się satysfakcjonująca. Canal+ swoim Krukiem zmazał fatalne wrażenie, jakie pozostawił po sobie katastrofalny, drugi sezon Belfra. Jean-Marc Vallée po raz kolejny mnie nie zawiódł, a jego Ostre przedmioty wykorzystując sprawdzone patenty z Wielkich kłamstewek okazały się kolejną bardzo dobrą produkcję od HBO. I nie bez przyczyny wymieniam w tym przypadku reżysera, bo dla mnie to przykład serialu, który wygrywa przede wszystkim obraną stylistyką, umiejętnie wykreowaną, gęstą atmosferą i świetną filmową robotą. Udało mi się też nadrobić nieco zaległości. W końcu sięgnąłem po Daredevila od Netfliksa i choć serial całościowo bardzo mi się podobał, to postaci z pozostałych superbohaterskich produkcji z tej stacji spotkane w Defendersach nie zachęciły mnie, aby sięgnąć po więcej. Bardzo przyjemnym, choć w kontekście tematyki nie jest to może najlepsze słowo, seansem okazała się także Grzesznica (sezon pierwszy), która świetnie ogrywała konwencję mrocznego kryminału. A na koniec ciekawostek z lat minionych – 12 Deadly Days. Bożenarodzeniowa, horrorowa antologia zrealizowana przez Blumhouse Televison dla YouTube Red, wygrzebana przez mojego współredakcyjnego kolegę, okazała się być jednym z najfajniejszych i najbardziej klimatycznych serialowych horrorów jakie w 2018 roku widziałem.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2018?

Mam wrażenie, że rosnąca od paru lat liczba produkowanych seriali zaczęła się bardzo mocno przekładać na różnorodność, i to pod każdym względem. Długości odcinków, tematyki, ale także kraju pochodzenia. HBO, Canal +, Netflix i inne platformy streamingowe coraz częściej sięgają po ofertę spoza kręgu anglosaskiego, a mnie osobiście taki stan rzeczy niezmiernie raduje.

Serialowe rozczarowanie roku?

Bezapelacyjnie Westworld. Już pierwszy sezon był dla mnie serialem, który poza wszystkimi przymiotami wysokobudżetowej telewizji – świetnej realizacji i bardzo dobrego aktorstwa – okazał się być dla mnie mało satysfakcjonujący fabularnie. Liczyłem, że może drugi sezon produkcji, która ewidentnie miała ambicje być druga Grą o tron, pod względem fabularnym w końcu zaskoczy. Nic bardziej mylnego. Przez cały sezon serial mnożył pytania, zarzynał i marnował ciekawe wątki i postaci, sztucznie przeciągał akcję, a w finale zamiast interesującego rozwiązania dostaliśmy jeszcze więcej pytań i parę twistów tak przestrzelonych, że aż przecierałem oczy ze zdumienia. Trzeci sezon powstaje. Nic mnie do niego nie przekona.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2019?

Kontynuowanie zamkniętych opowieści. Rozumiem biznesowe pobudki, ale pewnych seriali nie powinno się ciągnąć, nawet jeżeli dobrze się sprzedały.

Na co czekasz w serialowym 2019?

Liczę na nowy sezon True Detective i to nie tylko dlatego, że zapowiadano powrót do klimatu znanego z pierwszej serii. Jestem bowiem jednym z tych widzów, którym kontynuacja – choć zupełnie inna od doskonałego sezonu pierwszego – również się podobała i mam nadzieję, że Pizzolatto znów mnie pozytywnie zaskoczy. Oprócz tego bardzo czekam na dwie serialowe ekranizacje twórczości Joe Hilla, czyli NOS4A2 oraz Locke&Key. Co do tego drugiego, to będzie już trzecia próba przeniesienia na mały ekran jednego z najlepszych komiksów ostatnich lat. Wierzę, że Netflix pod tym kątem nie zawiedzie. I oby podobnie było z Wiedźminem. Bo na ten serial to chyba wszyscy czekamy, nawet jeżeli ktoś nie ma zamiaru go oglądać ;)

Serial roku 2018 to…?

Drugi sezon Glow. Już pierwsza odsłona była świetna, ale kontynuacja okazała być się serialem w zasadzie kompletnym. Fantastyczne postaci, świetnie prowadzone wątki obyczajowe i do tego ta specyficzna mieszanka humoru i goryczy. Rewelacja. No i muszę w tym miejscu wspomnieć o finałowym (?) sezonie Z Archiwum X. Po katastrofalnym pilocie nigdy bym nie pomyślał, że jedenasty sezon dostarczy mi tyle frajdy. Ale dokładnie tak było! Niektóre odcinki – The Lost Art of Forehead Sweat, czy praktycznie w 100% niemy Rm9sbG93ZXJz – to małe perełki, a i sam finał okazał się być niezłym domknięciem tej kultowej produkcji.

Fot. Netflix

Fot. Netflix

Paweł Słoń

Jaki był Twój 2018 rok – serialowo?

Mam paskudną przypadłość bibliofilską – raz zaczęte trzeba skończyć. Chyba że po pięciu stronach czuję gniota. Z serialami mam podobnie. Tutaj dodatkowo spaczony jestem Breaking Bad, który po czterech – raczej powolnych – seriach, nabrał frenetycznego przyspieszenia w dwóch ostatnich, czym dojechał do klasyki seriali. Co gorsza, oglądanie seriali we dwójkę dodatkowo spowalnia proces poznawczy. Dlatego 2018 rok upłynął na Młodym Papieżu, ciągnącym się nam jak pontyfikat brazylijska telenowela, niespiesznym śledzeniu awantury w Domu z Papieru i męce z Orange Is The New Black.  Niemniej oba sezony Stranger Things pyknęły ekspresowo. Jednocześnie drugi sezon Watahy, Bodyguard, Dark czy Homeland E07 przypomniały radość czerpaną z nerwowego wyczekiwania na kolejną odsłonę.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2018?

Szaleństwo różnorodności. Oferta serialowa jest tak ogromna, że właściwie nie wiadomo, za co się zabrać. Niemniej jak wspomniano wyżej, widać zainteresowanie produkcjami spoza kręgu anglosaskiego. Szlaki przecierali Duńczycy swoimi The Killing czy Borgen, ale po Dark niemieckie seriale przestały się kojarzyć z hają o postrzeganie drugiej wojny światowej (pacz: Nasi Ojcowie, Nasze Matki). Choć Dom z Papieru miał nieco naciągane momenty, okazało się, że i na Półwyspie Iberyjskim się dzieje. Bezprecedensowa kontynuacja Watahy, ze względu na dobre recenzje za granicą, pokazuje, że i rodzime produkcje z roku na rok są coraz lepsze.

Serialowe rozczarowanie roku?

Albo czytam dobre recenzje, albo mam farta, ale miniony rok obył się bez większych wtop

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2019?

Dołączam do standardowego lamentu polskiego wyborcy – czekamy na coś nowego. Wybór jest duży, nie brakuje dobrych produkcji, ale czekamy na game-changera świata seriali, którym mogłoby być coś dokumentalnego, a jednocześnie pochłaniającego jak Lost czy Breaking Bad. Filmy jak Ambassadors, Trzech Identycznych Nieznajomych czy Człowiek, który miał zostać królem polki udowadniają, że najlepsze fabuły pisze życie. Filmowa Odyseja Marca Cousinsa, dokumenty Vice’a czy Abstrakt Netfliksa wytyczają dobry kierunek, ale to wciąż nisze. W czasach fake-newsów i po śmierci Stana Lee, niech Prawda nas wyzwoli (J8, 32)!

Na co czekasz w serialowym 2019?

Dreszcz podniecenia wywołuje finał Homeland, druga seria Mindhunter. Interesująco wygląda serialowa kontynuacja rewelacyjnego mocumentary z Nowej Zelandii What We Do in The Shadows, trzecia część Domu z Papieru, no i oczywiście Wiedźmin. W swoim entuzjazmie wobec drugiego sezonu Watahy jestem samotnym wilkiem (słoniem?), dlatego cieszy zapowiedź kontynuacji. Jak dla mnie to póki co najlepszy polski serial.

Serial roku 2018 to…?

Dajcie nadrobić wszystkie zaległości, ale Bodyguard pozamiatał.

Fot. BBC

Fot. BBC

Magda „Cathia” Kozłowska

Jaki był Twój 2018 rok – serialowo?

Zaskoczyło mnie jedno – większość produkcji, po które sięgnęłam, to seriale mające już któryś kolejny sezon, nawet jeśli zaczęłam oglądać je od pierwszego odcinka, bo wcześniej nie miałam czasu lub ochoty. Niektóre zakończone, niektóre jeszcze się (niestety) ciągną, ale nie mam specjalnie serca do nowości albo może po prostu chcę jakiejś dłuższej opowieści, w miarę możliwości zamkniętej. Obejrzałam między innymi Peaky Blinders, gorąco polecam. Kolejnym moim odkryciem jest Miss Fisher’s Murder Mysteries – cudownie lekki serial, adaptacja znacznie lepsza od powieści (przynajmniej moim skromnym zdaniem). Pozwala niemal całkowicie oderwać się od codziennych problemów, zanurzyć w świat kompletnie innej obyczajowości, pięknych sukien głównej bohaterki i wreszcie naprawdę ciekawych spraw kryminalnych. Po latach namów mojej drugiej połówki obejrzałam również Blacklist zaskakujące, jak bardzo można nie znosić głównej bohaterki serialu, a uwielbiać bohatera! Całkiem niezłe, choć cierpi na chorobę wielosezonowych seriali, w pewnym momencie robi się nieco zbyt skomplikowanie. Przyjemnie zaskoczyła mnie Sabrina, bo, przyznam się bez bicia, nie oglądałam poprzedniego serialu. Mrok przepełniający opowieść o nastoletniej czarownicy naprawdę przyciągnął moją uwagę i zdecydowanie czekam z niecierpliwością na kolejne serie.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2018?

Mam wrażenie, że wiele stacji stawia obecnie na jak największe fajerwerki przy swoich sztandarowych odcinkowcach i nie wiem, czy to dobry kierunek. Nawet najlepsze efekty czy nazwiska nie zastąpią sensownego scenariusza.

Serialowe rozczarowanie roku?

Po prostu muszę to napisać – poziom Supernaturala sięgnął dna i widać, jak twórcy ciągną to tylko, by zadowolić fanów, w dodatku robiąc bardzo wiele rzeczy właśnie fanserwisowych. Powroty postaci, które powinny już umrzeć lub dawno umarły, zero emocji, bo i tak z góry wiadomo, jak coś powinno się skończyć. Strasznie żałuję, bo przecież wszyscy wiedzą, jak kochałam ten serial. Innym rozczarowaniem jest Anne with an E. Uwielbiam Anię z Zielonego Wzgórza, bardzo czekałam zatem na nową, mniej cukierkową wersję tej opowieści, ale… Nie. Kompletnie nie odpowiada mi bardzo współczesny ton narzucony temu serialowi, zmiana niektórych wątków tylko po to, by było bardziej dramatycznie. Widać zupełnie nie jestem targetem.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2019?

Nie będę jedyną osobą, która pragnie nagłej i gwałtownej śmierci seriali superbohaterskich! Są przekombinowane, w dodatku dla mnie zwyczajnie nudne. Przyznam szczerze, że nie byłam w stanie przebrnąć przez żaden, na czele z Punisherem, a tę postać absolutnie uwielbiam. Jessica Jones była powiewem świeżości, ale potem jakoś się to wszystko rozlazło…

Na co czekasz w serialowym 2019?

Mało oryginalnie – oczywiście na finałowy sezon Gry o tron! Wprawdzie w grze pozostały najmniej interesujące mnie postaci, ale i tak jestem ciekawa, jak to wszystko się rozstrzygnie. Nie mogę się również doczekać początku Mandalorianina, serialu aktorskiego osadzonego w świecie Gwiezdnych wojen trzy lata po Powrocie Jedi. Cieszy mnie, że Lucasfilm postanowił postawić na seriale, żywię nadzieję, że będą bardziej dojrzałe i przeznaczone dla kompletnie innego widza niż produkcje, które dotychczas ukazały się pod znakiem Disneya.

Serial roku 2018 to…?

Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy określiłabym któregokolwiek z nich Serialem Roku. Oglądało się sympatycznie, ale nic nie zachwyciło mnie do tego stopnia, by wybić się spomiędzy pozostałych.

Fot. ABC

Fot. ABC

Marta Dziok-Kaczyńska

Jaki był Twój 2018 rok – serialowo?

Seriale zaczęły mnie odstręczać. Kontynuowałam kilka produkcji, które wcześniej zaczęłam, odkryłam kilka staroci, w których się zakochałam (rewelacyjne Toast of London i The Thick of It), ale generalnie na chwilę obecną odkochałam się  w tej formie rozrywki. Mam kilka produkcji, które jestem w stanie oglądać wielokrotnie w tle (The Office i Archer powtarzam jakoś trzeci czy czwarty raz), ale niespecjalnie ekscytują mnie nowe tytuły.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2018?

Kontynuujemy trend kreskówek dla dorosłych, na dobre (świetne Final Space) i na złe (Disenchantement znudziło mnie po trzech odcinkach).

Serialowe rozczarowanie roku?

McMafia sprawiła, że z psychofanki Jamesa Nortona stałam się osobą, która go nie lubi. Godne podziwu osiągnięcie.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2019?

Nostalgia! Wyjątkowo nie kręcą mnie np. takie produkcje jak nowa Sabrina, ale chyba jestem w tej niechęci odosobniona.

Na co czekasz w serialowym 2019?

Na finał Gry o tron i na netfliksowego Wiedźmina. Zawsze czekam na coś kostiumowego.

Serial roku 2018 to…?

Pozostanę marudą i…dla mnie nie było zwycięzcy.

Fot. HBO

Fot. HBO

To już koniec tegorocznych podsumowań. A jeśli Wam mało, możecie zajrzeć do archiwalnych wpisów z 20172016 i 2015 roku.

Wielogłos

Kolektywny głos Pulpozaur.pl!

Latest posts by Wielogłos (see all)