Fot. Netflix

Rok 2019 w serialach – vol. 1

Artykuł może zawierać niewielkie spoilery.

Jak zwykle zapraszamy Was na podsumowanie ubiegłego roku w serialach. Co oglądaliśmy? Co się nam podobało – a co nie bardzo? Które tytuły warto nadrobić? Jakie trendy wypaliły się i powinny już odejść w zapomnienie? Zobaczcie, co polecają nasi autorzy!

Pirjo Lehtinen

Jaki był Twój 2019 rok – serialowo?

Udany, ale skromny. Nie oglądałam zbyt wielu seriali – z rzeczy o dobrych opiniach nadal nie widziałam ani serialowej adaptacji Watchmen, ani Sukcesji, ani Czarnobyla, ani Years and Years – a te, które obejrzałam, wybierałam starannie i nie ulegając otaczającemu je hype’owi, najczęściej czekając parę tygodni lub miesięcy z przetestowaniem danego tytułu. Można powiedzieć, że wyleczyłam się ze stanu podgorączkowego i moje oglądanie seriali stało się znacznie zdrowsze. Oglądam, gdy mam na to ochotę i czas.

Do moich najulubieńszych seriali należała Britannia, która w drugim sezonie wskoczyła z poziomu dobrego na natchniony. Britannia nie jest może serialem dla każdego, konwencja jest specyficzna i umowna, ale jest serialem skrojonym idealnie pode mnie i to jest najważniejsze. Polecam i trzymam mocno kciuki za twórców! Bardzo podobał mi się kolejny sezon Stranger Things oraz debiutanckie sezony ostrego The Boys i stylowego Pennyworth. Stopniowo nadrabiam brytyjskie Line of Duty. Podoba mi się serialowa adaptacja Mrocznych materii Pullmana, mimo że jej tempo jest raczej powolne. W katerogii feel-good-shows, czyli lekkich opowieści z sympatycznymi bohaterami, sprawdziły mi się The Rookie, The Good Fight, Młody Sheldon i Lucyfer, którego cztery sezony pochłonęłam tego lata. Przyjemność sprawił mi też wybuch pod samiutki koniec roku mainstreamowej popularności uniwersum Wiedźmina.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2019?

Granica między kinem a… kinem domowym prawie całkowicie się już zatarła. Dystrybucję na platformach streamingowych mają filmy, które w kinach pojawiły się tylko na mgnienie, niejako dla zachowania pozorów, a które zgarniają później najważniejsze nagrody. Seriale nagradza się na największych festiwalach i nikt już nie patrzy na nie jak na „ubogiego kuzyna”. Bardzo popularne są mini-seriale, czyli tak naprawdę pojedyncze i zamknięte opowieści, konstrukcyjnie przypominające film, rozpisane na kilka odcinków, pierwszoligowo obsadzone. A jako że publiczność szybko się nudzi konwencjami, pomysłami, stylami i szansę na powodzenie mają teraz najdziwniejsze idee – w 2019 zobaczyliśmy sporo śmiałych, autorskich i kreatywnych serii, na które jeszcze parę lat wcześniej nikt zapewne nie sypnąłby groszem, nawet złamanym ;)

Serialowe rozczarowanie roku?

Hmm… w 2019 zakończyło się sporo „wielkich” seriali i niekoniecznie były to zakończenia imponujące. Dość przypomnieć Grę o tron czy The Big Bang Theory. Innymi słowy hype nie zawsze spełniał pokładane w nim nadzieje.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2020?

Serialowe rebooty i remaki wszystkiego, co kiedykolwiek było choć trochę kultowe, chyba już wymierają (uff…), więc życzę sobie, żeby w 2020 umarły do końca i żeby stacje i platformy jeszcze śmielej inwestowały w nowe treści, w adaptacje rzeczy wcześniej nigdy nie adaptowanych, w świeże pomysły młodych (i młodych duchem), odważnych i zaangażowanych twórców. Liczę też, że polskie seriale z większą swadą wyskoczą poza kryminał i obyczajówkę i zobaczymy na rodzimym ekranie jakieś inne gatunki – nie tylko w drodze wyjątku.

Na co czekasz w serialowym 2020?

Na finałowy (chlip…) sezon Criminal Minds i na finał Supernatural. Ten pierwszy pewnie potem obejrzę jeszcze raz od początku. To rzadki przykład kryminalnego tasiemca, który nigdy nie stracił jakości, miłość do bohaterów nigdy nie wygasła, a przypadki seryjnych morderców nadal zaskakują mnie pomysłowością i mrożą krew w żyłach. Głównie jednak planuję nadrobić serialowe zaległości, np. ostatnie sezony Outlandera i Peaky Blinders. Czekam na Locke & Key (to już niedługo!) A w dalszej perspektywie czasowej na serialową wersję Sandmana i na serial w uniwersum Władcy Pierścieni.

Serial roku 2019 to…?

The Dark Crystal: Age of Resistance. Pozbawiona cynizmu, uniwersalna i piękna, baśniowa opowieść, inna od całej reszty tegorocznych produkcji, przygotowana przez niezwykłych artystów i zrealizowana w imponujący sposób. Żadnej ironii, samo serce. Postacie, które pokochałam i do których będę wracała. Dzieło sztuki w serialowej formie. #TeamBrea

Fot. Netflix

Fot. Netflix

Maciek Smółka

Jaki był Twój 2019 rok – serialowo?

Intensywny, ale bardzo nierówny. Nadrobiłem kilka znaczących zaległości z klasyki telewizji jak np. całość The Wire i Kompania Braci, choć w międzyczasie ominęło mnie trochę znaczących premier takich jak Watchmen, Fleabag, Russian DollThe Mandalorian, Fosse/Verdon czy Jak nas widzą, czego strasznie żałuję. Co więcej, po dekadzie spędzonej przed ekranem wreszcie zdecydowałem się na porzucenie Żywych trupów. Poza tym, to udało mi się oglądać dużo więcej seriali niż w 2018 roku. A było co oglądać! I żeby nie zapomnieć, to 2019 rok minął mi pod znakiem: Sex Education, Riverdale (S03–S04), The Good Place (S01–04), Leaving Neverland, The Umbrela Academy, Formula 1: Drive to Survive, The Act, Our Planet, One Strange Rock, What We Do in the Shadows, Game of Thrones (S06), Chernobyl, The Wire (S01–05), All or Nothing: Manchester City, Stranger Things (S03), Dark (S01–S02), The Big Bang Theory (S01–S06), Last Chance U (S04), Band of Brothers, Glow (S03), The Pacific, The Sopranos (S01), BoJack Horseman (S06), Looking for Alaska, The Man in the High Castle (S04), Succession (S01), The Witcher. No, trochę tego było. A w tym roku pewnie będzie podobnie, bo tegoroczny Spinning Out już za mną!

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2019?

Jak tak patrzę na seriale, które oglądałem, to w oczy rzuca mi się chęć opisywania prawdziwych historii w iście epicki sposób w postaci miniserii Chernobyl i The Act, a z drugiej strony interesujących opowieści o młodym pokoleniu jak Euphoria, Sex Education, Looking for Alaska czy nawet Deadly Class lub Dark. W tym wszystkim znakomicie odnajduje się HBO, które ostatnio ma fantastyczną passę produkcji miniserii. Oby tak dalej!

Serialowe rozczarowanie roku?

Moim zdecydowanie największym rozczarowaniem 2019 roku w świecie serialu było ostatnich 5 minut ostatniego odcinka The Man in the High Castle. Genialny finałowy sezon zepsuty przez jedną scenę. Jak tak można. Nawet ostatni sezon Gry o tron mnie tak bardzo nie zraził (a momentami nawet podobał #unpopularopinion). Dodatkowo, brak kolejnego sezonu Homeland i Better Call Saul. Ale tych ostatnich w końcu doczekam się już bardzo niedługo!

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2020?

Odgrzewanie kotletów na szczęście powolutku wygasa, więc nie jest źle. Chociaż może skończylibyśmy już z tymi superbohaterami, co?

Na co czekasz w serialowym 2020?

Więcej ryzyka, eksperymentów i introspektywnego realizmu. Ogromny plus za Euphorię, The Act, BoJacka Horsemana czy Chernobyl. Poproszę więcej. Seriale o problemach psychicznych, dylematach moralnych, kryzysach egzystencjalnych, nieprzystosowaniu do realiów współczesnego świata. Yup. To jest to, co chciałbym oglądać, jakkolwiek masochistycznie to nie brzmi. Życzyłbym twórcom braku skrupułów i chęci do szaleństwa, które nie liczyłoby się z komercyjnym sukcesem.

Z nadchodzących premier nie mogę się doczekać Better Call Saul, finałowego sezonu Homeland, ostatnich odcinków BoJacka Horsemana i The Good Place, nowego sezonu The New Pope czy ekranizacji fantastycznej powieści Little Fires Everywhere. Na razie mam za sobą Spinning Out i jeśli cały rok będzie jak ten serial, to wow, czeka nas wspaniały czas.

Serial roku 2019 to…?

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że moim serialem roku był Chernobyl. Istny majstersztyk psychologicznego thrillera, który obok Kompanii Braci jest dla mnie najlepszą miniserią XXI wieku. Poza tym ogromne brawa należą się za fantastyczny sezon BoJacka Horsemana, znakomity The Act i przepiękny Our Planet Netfliksa.

Fot. HBO

Fot. HBO

Karolina Rybicka

Jaki był Twój 2019 rok – serialowo?

Pełen różnie rozumianych staroci. Powtórzyłam sobie ulubione pozycje sprzed lat (Community) i dekad (Przystanek Alaska po raz setny), nadrobiłam stare zaległości (30 Rock) i te mniej stare (Forever Amazona). Ponadto zaczęłam oglądać poprzednie sezony seriali, których kolejne sezony wyszły w 2019, w tym Marvelous Mrs. Maisel i Killing Eve. Z radością powtórzyłam też Fleabag w oczekiwaniu na genialny drugi sezon. Zaczęłam też seriale, które bardzo chcę dokończyć, ale muszę je sobie dawkować, bo mnie przygnębiają: Years and years, Barry, Czarnobyl – ale Handmaid’s Tale obejrzałam do końca. Rok zakończyłam przyjemnym zaskoczeniem, jakim był Wiedźmin.

Jakie trendy rzuciły Ci się w oko w serialowym świecie w 2019?

Cóż, powtórzę to, co napisała Pirjo: naprawdę nie widać różnicy między serialem a filmem. W 2019 roku każdy serial – nawet jeśli nie jest dobry – jest bardzo ładny.

Serialowe rozczarowanie roku?

Oj, drugi sezon Killing Eve. Jest ono tym boleśniejsze, że pierwszy sezon był tak dobry. Z narzeczonym obejrzeliśmy go ciurkiem jakieś dwa tygodnie przed premierą drugiego i te dwa tygodnie wydawały się wiecznością. A tu… straszne rozczarowanie, w sumie ostatnie odcinki nadrobiliśmy z poczucia obowiązku dwa miesiące później. Pierwsza seria była wyrazista, intrygująca i oryginalna – druga już „wiedziała, że jest hitem” – była jak ładna, niespójna wydmuszka czy irytujący fanfik. Dalej się złoszczę, jak o tym myślę.

Który serialowy trend „musi umrzeć” w 2020?

Hmm… To nie jest problem tylko 2019 roku, ale denerwuje mnie, że stacje i platformy kupę kasy ładują w podtrzymywanie przy życiu różnych seriali, które zdążyły się zepsuć lub nigdy dobre nie były (Big Bang Theory?) a wypuściwszy fajne, kameralne perełki (jak Forever czy Everything Sucks w 2018, a wcześniej nieodżałowane Hindsight czy Bunheads) w sieć, nie chcą ich ani reklamować, ani rozwinąć.

Na co czekasz w serialowym 2020?

Na coś, co mnie pozytywnie zaskoczy, żeby wyszło coś, do czego będę tak chętnie wracać, jak teraz do będącego w moim wieku Przystanku Alaska. A poza tym – na czwarty sezon pani Maisel. Trzeci sezon mnie trochę zawiódł niewykorzystanymi szansami, mam nadzieję, że w czwartym Amy Sherman-Palladino odważy się na trochę mroczniejsze tematy w tym barwnym serialu.

Serial roku 2019 to…?

Czarnobyl i Fleabag (swoją drogą – czy Was też śmieszy/razi to, że seriale takie jak Barry i Fleabag są klasyfikowane jako komedie/musicale?)

Fot. BBC

Fot. BBC

…a na drugą część podsumowania zapraszamy TUTAJ.

Wielogłos

Kolektywny głos Pulpozaur.pl!

Latest posts by Wielogłos (see all)